Szukając ostatnio pewnego…

Szukając ostatnio pewnego adresu na Google Maps, natknąłem się na… przedstawicielstwo FSO w Danii ( ͡° ͜ʖ ͡°) mieszkam w Danii prawie 7 lat i nigdy – przenigdy nie natknąłem się na żaden pojazd marki FSO. Było to dla mnie dosyć dziwne ponieważ wiem, że auta te sprzedawano również w Wielkiej Brytanii, Finlandii czy Holandii – i do dzisiaj da się je spotkać. Co ciekawe, sprzedawano tutaj trochę komunistycznych samochodów – i to z niezłymi wynikami, prym wiodła Skoda 120L a później Favoritka. Natknąłem się również na przeróżne Łady z lat osiemdziesiątych, jednak nigdy nie widziałem żadnego Poloneza czy Dużego Fiata na duńskich blachach. Z ciekawości zacząłem szukać jakichś informacji na temat sprzedaży produktów FSO w Danii.

Okazało się, że w latach 80 faktycznie istniały jakieś sieci dealerskie – znalazłem nawet informację, że w salonach Saaba można było czasami kupić produkty FSO. Istnieją nawet duńskie prospekty Poloneza i 125p. Były to jedne z najtańszych samochodów dostępnych na tutejszym rynku.

Dlaczego więc żadnego nie udało mi się spotkać? Ano głównie dlatego, że te samochody były podobno koszmarnej jakości a dodatkowo były również bardzo podatne na rdzę. W Danii zimą soli na drogach jest więcej niż w kopalni soli w Wieliczce – drogi są posypywane często nawet w sytuacjach, kiedy jest 1-2 stopnie na plusie i zaczyna padać deszcz. Ówcześni użytkownicy duńskich Polonezów pisali, że samochody po roku użytkowania zaczynały korodować tak bardzo, że nie dało się zatrzymać tego procesu. Jestem skłonny w to uwierzyć, bo podobnie wybiło wszystkie inne auta podatne na korozję – ze świecą szukać tutaj na przykład Fiata Uno(który bardzo dobrze się sprzedawał), czy Renówek z lat dziewięćdziesiątych.

Kto wie, może kiedyś uda mi się trafić jakiegoś Poloneza z duńską historią?

W komentarzach więcej zdjęć.

Link do artykułu w języku duńskim

I wołam @SonyKrokiet – myślę, że to może Cię zainteresować ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#motoryzacja #fso #polonez #historia