Gdy w 47 roku Gnejusz…

Gdy w 47 roku Gnejusz Domicjusz Korbulon obejmował zarząd prowincji Germania Inferior, najważniejszą sprawą było przerwanie najazdów łupieżczych plemienia Chauków- zamieszkujących dzisiejszą Holandię. Ci wojownicy osiadli nad Morzem Północnym, na łodziach wyprawiali się wzdłuż północnych wybrzeży Galii, łupiąc przybrzeżne osady.
Jak napisał Tacyt: „Gannask, który pochodził z plemienia Kanninefatów [mieszkali u ujścia Renu] służył niegdyś wśród naszych wojsk posiłkowych, potem zbiegł, i zaczął z lekkimi statkami piractwo uprawiać — głównie wybrzeże Galów pustoszył, ponieważ dobrze wiedział, że są zamożni i niewojowniczy”. Galowie będący pod rzymskim panowaniem już od wieku, zdecydowanie odwykli od wojowania. Imperium Romanum nie mogło tolerować naruszania swoich granic.
Korbulon wzmocnił rozpoznanie, z całą pewnością uaktywniono też agenturę w Germanii. W końcu ściągnięto okręty wojenne. Znając miejsca spodziewanych ataków, flota cesarska nie miała żadnych problemów z rozbiciem pirackich flotylli.
– Na rekonstrukcji rzymskie trirema ze zdemontowanymi masztami i ożaglowaniem (skopiowana z fresku z Auli Isiaca w Pompejach), taranuje lekkie germańskie łodzie, w tle widać inną rzymską galerę typu triemiola. Do Chauków wysłano emisariuszy na pertraktacje. Jak się okazało pozorowane, bo delegacja była złożona z rzymskich oficerów „wojsk specjalnych”. Gannask zostaje skrytobójczo zamordowany.
Tacyt usprawiedliwia zbrodnie przypominając, że mowa o formalnym dezerterze:
„Nie był daremny ani niegodny ten zamach przeciw zbiegowi i wiarołomcy”.

#historia