Hej, @jaroty Napisałbym do…

Hej, @jaroty

Napisałbym do Ciebie wiadomość prywatną, ale masz zablokowaną komunikację. W sumie nie pisałbym w ogóle gdybyś po prostu zignorował moją odpowiedź do Twojego wpisu, ale z racji, że go usunąłeś (bez opisania przyczyn), to zmuszony jestem odnieść się do tej sytuacji publicznie i proszę Cię o zajęcie stanowiska.

W tym wpisie naśmiewasz się z Krystyny Pawłowicz, która zwróciła uwagę na brak zwrotu dóbr narodowych zrabowanych podczas potopu szwedzkiego i zarzucasz jej braki w edukacji. No cóż, ja tego w szkole podstawowej nie miałem albo nie zapamiętałem. Krótkie poszukiwania przy pomocy „google” dają jednak odpowiedź, która jak mniemam jest Ci nie na rękę, bo odpiera Twoje tezę o zakończeniu wszelkich roszczeń.

Tutaj zaznaczę, że nie jestem historykiem i sprawę poruszam od strony „gościa, który wpisał coś w wyszukiwarkę”.

Otóż Szwedzi nie wywiązali się ze swoich zobowiązań. Za wiki:
„Szwecja zobowiązała się zwrócić zrabowane archiwa i biblioteki (czego później dopełniła jedynie w znikomym stopniu[1]).”
Mowa jest tam o zwróconych pięciu skrzyniach w skali całego kraju co jest kpiną, ponieważ nawet jedna biblioteka ma tego więcej.

Na gedanopedia czytamy:
Szwecja zobowiązała się (…) zwrócić zrabowane w Polsce archiwa i biblioteki (tego ostatniego punktu nie dopełniono, w zbiorach szwedzkich pozostają i obecnie, w tym książki z biblioteki Mikołaja Kopernika).

Więc jak widzisz Szwedzi mają jeszcze nam co zwrócić. Strona Szwedzka nie wywiązała się ze swojej części umowy i Twoje twierdzenie „Pokój oliwski – 1660 rok. Zakończył wojnę polsko-szwedzką i sprawy wszelkich roszczeń.” jest błędne.

W związku powyższym wybierz proszę, która z poniższych opcji jest prawdziwa:
(A) Naśmiewałeś się z braków w edukacji K. Pawłowicz, a tymczasem wykazałeś swoje i należałoby dać sprostowanie zamiast usuwania wpisów Ci to wykazujących;
(B) Nie sprawdziłeś wcześniej faktów i dodałeś wpis na szybko wykazując się ignorancją (nie wyklucza się z opcją (A))
(C) Wiedziałeś, że zdanie które napisałeś jest błędne i zrobiłeś to celowo (to wskazywałoby, że jesteś złym człowiekiem i kłamiesz, aby oczerniać innych)
(D) Żadne z powyższych – opisz proszę swój tok myślenia.

Na koniec dodam tylko, że ja w przeciwieństwie do Ciebie nie będę usuwał niczyich wpisów niezależnie od tego co w nich będzie się znajdowało. A już na pewno nie tych, które wchodzą w kulturalną dyskusję lub wyrażają po prostu odrębną opinię.

Taguje, tak jak i Ty:
#bekazpisu #polityka
skoro dodałeś #bekazprawakow to dla równowagi dodajmy #bekazlewactwa

Od siebie dorzucam:
#historia
Może ktoś dopowie coś istotnego.

#anonimowemirkowyznania 1….

#anonimowemirkowyznania
1. Dlaczego Żydzi byli uznawani za inteligentnych? (co takiego robili? jakie mieli podejście do życia w porównaniu do Polaków w kontekście historycznym?). Dlaczego uznawali bylo za bardziej przedsiębiorczych i zaradnych od Polaków?
2. Jakbyście ocenili poziom Polaków obecnie? Mogę mieć inne spojrzenie bo zawsze obracałem się w kręgu gdzie znajomi uczyli się zawsze dodatkowych języków, kursy, szkolenia, edukacja, dobra kariera itp. Często też widzę w swoim kręgu, że rodzice zapisują swoje dzieci od małego na języki, pianino, malarstwo więc dla mnie obecne pokolenie wydaje się ponadprzeciętne jeśli chodzi o rozwój. Z drugiej strony udaje mi się dostrzec sporo przeciętnych osób gdzie zwykła praca, stabilność i oddawania się przyjemnościom to wszystko. Generalnie WYDAJE MI SIĘ, że na tle Europy stoimy bardzo dobrze jeśli chodzi o wykształcenie (głównie takie we własnym zakresie, patrz języki, technologie).

#zydzi #judaizm #wojna #historia #2wojnaswiatowa #iiwojnaswiatowa #polak #polacy #mentalnosc

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #60cf4949aee6da000a9a6e88
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt

Bankiet Aszurbanipala,…

Bankiet Aszurbanipala, 645-635 rok przed naszą erą. Na palmie wisi odcięta głowa elamickiego króla Teummana. Oprócz tego widzimy ptaki na reliefie, a to nie zdarza się zbyt często.

#starszezwoje – tag ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

#historia #sztuka #rzezba #myrmekochoria

Pistolet ukryty w biblii…

Pistolet ukryty w biblii należący do Francesco Morosini (wenecki doża), XVII wiek.

#starszezwoje – tag ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

#historia #fotohistoria #militaria #bron #myrmekochoria

Żołnierze nieznanego…

Żołnierze nieznanego batalionu Landsturmu (pospolitego ruszenia) gdzieś na zapleczu działań wojennych. Zdjęcie z pewnością wykonano we wschodniej Europie, być może w Rumunii.

Od kilku lat jestem kolekcjonerem oryginalnych fotografii związanych z siłami zbrojnymi Cesarstwa Niemieckiego, a zwłaszcza jego udziałem w Wielkiej Wojnie. Swoimi zbiorami dzielę się na tagu #mitherzundhandfursvaterland

#wielkawojna #iwojnaswiatowa #historia #militaria #gruparatowaniapoziomu #historiajednejfotografii #ciekawostkihistoryczne

1099 + 1 = 1100 Tytuł:…

1099 + 1 = 1100

Tytuł: Philip Caputo
Autor: A Rumor of War
Gatunek: biografia, wojenna
Ocena: ★★★★★★★★☆☆

Autor w formie biografii opisuje swoją karierę wojskową jako porucznik piechoty morskiej w okresie wczesnej eskalacji Wojny w Wietnamie (65-66), w oddziałach liniowych oraz jako oficer sztabowy. W tej roli jego głównym obowiązkiem było raportowanie o zabitych i rannych, ale większość czasu spędzał nudząc się. Opisywane realia w sztabie przypominały raczej prowincjonalny oddział współczesnej korporacji, zatrudniający kiepskich pracowników i utrzymywany nie wiadomo po co. Nie bardzo mam z czym porównać, ale chętnie poczytałbym, jak funkcjonowały sztaby średniego szczebla w szczytowym okresie amerykańskiej interwencji.

Okresy opisujące dowodzenie w linii mają dosyć scen jak z „Plutonu”, które w formie pisanej skłaniają do jeszcze głębszego zastanowienia. Jednak w większości opisuje bezsensowne patrole, strzelaniny o niemal zerowym efekcie, ostrzeliwanie co kilka minut przez snajperów, pułapki czy skrajnie trudne warunki klimatyczno-terenowe. Niby żadna nowość dla kogoś kto interesuje się tym okresem historii, ale rewelacyjnie oddziałuje na wyobraźnię za pomocą detali – takich jak tempo picia wody z manierki w 40C upału, czy esowaty kształt na wodzie, który robią węże pełzające przez zalane pola ryżowe.

Autor szczerze przyznaje, że nie był ani zbyt ambitnym ani zbyt dobrym oficerem. Takie przedstawienie swojej osoby było dla mnie dość odświeżające, bo jednostki w kontekście wojny zwykle przedstawiane są w literaturze albo jako jakiś wariant albo ofiary, albo bohatera. Powiedziałbym, że tu mamy raczej zwykłego człowieka funkcjonującego w skrajnie specyficznych warunkach. Przyznaje się do swoich błędów, czego efektem był sąd wojenny (nie zdradzę werdyktu).

Bardzo szczerze pisze też o powodach wstąpienia do wojska – głównie z potrzeby udowodnienia własnej odwagi i męskości poprzez zamianę nudnego, bezpiecznego życia na amerykańskich przedmieściach na wyzwanie i niebezpieczeństwa, a także dla uwolnienia się od ustalonej ścieżki życia. Czyli „mokry sen” każdego rekrutera, podręcznikowy zestaw strun do pociągania – ale jak sam autor przyznał, nie trzeba go było przekonywać. Myślę, że wielu czytelników zidentyfikuje u siebie podobne pragnienia.

Dowiedziałem się też, że autor występował jako jeden z narratorów w dokumencie The Vietnam War z 2017 – obejrzę go kiedyś jeszcze raz bo już teraz go nie pamiętam, a chciałbym skonfrontować jego wypowiedzi z książką.

#bookmeter #historia #wojna #czytajzwykopem