Jak ja uwielbiam takie sceny….

Jak ja uwielbiam takie sceny. Pokazują bardzo młodzi Polacy zaraz po upadku PRLu pragnęli powrotu do wielkiej kapitalistycznej rodziny państw rozwiniętych. Po latach ogromnego socjalistycznego wyzysku i biedy ludzie z podziwem i niedowierzaniem oglądali rzeczy, które dla przeciętnego Europejczyka czy Amerykanina były codzienną rutyną.

Filmy takie jak ten możnaby stawiać na równi z reportażami o odbudowie powojennej Warszawy.

#antykapitalizm #bekazlewactwa #konfederacja #libertarianizm #historia #ciekawostki

#historia #ksiazki #usa…

#historia #ksiazki #usa #dzikizachod
Szukam książek bądź artykułów które powiadają o tym jak dziki zachód przestawał być dziki. Nie wiem jak to określić – kiedy napady na kolej, rewolwerowcy i drewniane wioski pośrodku niczego zaczęły znikać na rzecz „bardziej cywilizowanego świata”. Zderzenie się z inną rzeczywistością w okresie przejściowym ludzi którzy zamieszkiwali te tereny i tak dalej. Jest cóś takiego? Polecicie coś?

Potrzebuje na szybko jakiś…

Potrzebuje na szybko jakiś temat na Esej. Coś z czego na spokojnie dałoby się wykrztusić 5-6 stron. Jedynym mankamentem jest to, że musi być to związane z historią PRL-u. To może być dosłownie o wszystkim. Społeczeństwo, zmiany ustrojowe – cokolwiek. Jakieś fajne pomysły?

#studia #historia #studbaza

Z cyklu: Ciekawostki… Ta…

Z cyklu: Ciekawostki… Ta drabina na terenie Francji stoi tam „tylko” od 150 lat i ku zaskoczeniu naukowców już zdążyła tak obrosnąć kalcytem, nie jest jasne, w jaki sposób skamieniała w tak krótkim czasie.
Wszystko wskazuje na to, że naszą wiedzę dotyczącą tempa powstawania takich nacieków będzie trzeba zrewidować, bo jak widać nie potrzeba tysięcy lat by coś „zarosło” kamieniem. Jak widać nasz światopogląd i wiedza na jego temat jest wciąż mocno ograniczona ( ͡~ ͜ʖ ͡°) fot. Terra Hermetica

Chcesz być na bieżąco? #zwiadowcahistorii – tag z moimi najciekawszymi znaleziskami! Zapisz się też do mikrolisty zwiadowcahistorii – plusując ten komentarz bym zawołał Cię do najlepszych znalezisk!

Sprawdź też mój blog WWW firmowy SKLEP ZH oraz kanał na YT

#historia #geologia #francja #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #skamienialosc #nauka #archeologia

Pamiętam, to było w 5643 roku…

Pamiętam, to było w 5643 roku galaktycznym!
Maciek przyleciał do mnie i powiedział że musimy natychmiast ruszać, że gdzieś daleko od nas toczy się wielka wojna w której udział bierze 17 cywylizacji z różnych planet i galaktyk i że musimy ratować nasz układ słoneczny! Maciek razem ze swoim sąsiadem takim starym, dziwacznym inżynierem zmajstrowali bardzo szybki kosmiczny pojazd. Nie mieliśmy dużo czasu, musieliśmy się śpieszyć a nasz statek nie był doskonały i wszystko się w nim sypało, w ostatniej chwili musieliśmy zmontować nowy moduł łączności ze starego radia unitra i telefonu! W końcu ruszyliśmy, radary mocno wariowały, przyciski wypadały, przeciążenia prawie nas pozabijaly! Bardzo szybko obraliśmy kierunek w stronę Saturna bo zaraz za Saturnem znajdował się portal czasoprzestrzeny (chociaż sama podróż i tak trwała kilka długich lat) portal przeniósł nas miliony lat świetlnych na kraniec kosmosu, do galagtyki pełnej pulsarów, ale zdążyliśmy szybko się oddalić na bezpieczną odległość a później musieliśmy awaryjnie lądować na jednym z księżyców, lecz nasz statek dość mocno sie potrzaskał, ucierpiał system zasilania i komputer pokladowy, musielismy sie na jakis czas zatrzymać i wszystko poskładać do kupy, na szczęcie były tam spore pokłady wody w postaci lodu i śladowe ilości tlenu ale na szczęście mieliśmy ze sobą porządny koncetrator tlenu, po kilku tygodniach według planu ruszyliśmy na planetę ExPiv46r , żyła tam dziwaczna rasa kosmitów, w ogóle nie przypominali ludzi a raczej coś w rodzaju kałamarnic z rękami i ogonami, ale potrafili się komunikować przy pomocy gestów i prostych sygnałów dzwiękowych, jakimś cudem znali też alfabet Morse’a! Szybko zrozumieliśmy że musimy zniszczyć jedną z planet, zamieszkiwaną przez bardzo agresywnych skurwieli, byli to tzw. Helokelici, bardzo silni, intelgentni i szybko sie rozmnażali ale do życia niezbędny był im pewien 8minerał którego potężne zasoby istniały na ich planecie dlatego musieliśmy ją zutylizować, w tym celu potrzebne było wielkie elektromagnetycze działo, które miało na celu zwiększyć ciśnienie i temperaturę w jądrze planety i docelowo doprowadzić do eksplozji. Gdy po jakimś czasie razem z innymi kosmitami udało nam się dokończy prace nad działem, mogliśmy zacząć całą operację, wystrzelilismy kilka bardzo mocnych sygnałów ale jądro nie wybuchło tylko doprowadziło do spękania planety co zamienilo ją wielką płonącą kulę ognia, musieliśmy dobijać uciekinierów przy użyciu pneumatycznej broni na marmurowe kule, bo w tylko taka broń dawala radę w próżni, lecz w sumie sie udało, gdyż cała populacja planety została wybita a to zakończyło trwającą od kilkuset lat wyniszczającą kosmiczną wojnę! Po wszystkim musielismy jeszcze naprawić nasz pojazd i opracować plan powrotu co nie było łatwe, bo musieliśmy najpierw odnaleść nowy portal który przeniósł nas do naszego układu słonecznego gdy w końcu się udało okazało się że portal znajduje się przy jednej z czarnych dziur, i ledwo nam się udalo, ale uruchamiając dodatkowe silniki zasilane z termojądrowych generatorów i korzystając z asysty grawitacyjnej daliśmy radę wpierdolić się w ten portal. Ale tym razem przeniosło nas w okolice naszego księżyca, po jakimś czasie udało nam się wylądować na ziemi a dokładniej to na wodzie bo źle wymierzyliśmy prędkośc opadania i wpadliśmy do zalewu Goczałkowickiego, po lądąwaniu okazało się że poprzez zakrzywienie czasoprzestrzeni na ziemi mineło zaledwie kilka godzin, chociaż nasza podróż trwała kilkanaście lat ale wtedy nie miałem ochoty o tym rozmyślać byłem totalnie wykończony, a nasz pojazd musieliśmy zniszczyć w jednej z opuszczonych kopalni gdyż stanowił wielkie zagrożenie, bylo tam pelno radioaktywnego gowna i innego dziwnego toksycznego szajsu… na szczęscie wszystko skończylo się dobrze! ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
#historia #kosmos #ufo #wojna #truestory #innewojny #kosmologia #ciekawostki #religia

Chyba w moim świadomym życiu…

Chyba w moim świadomym życiu czyli coś 10 lat+ nie było roku żeby mnie jakiś owad błonkoskrzydły nie użądlił.
Pamiętam nawet pierwszy raz w wieku coś koło 5 lat jak mnie osa w palca urządlila..I co jakbym był uczulony od urodzenia? Kaplica…
W wieku 14 lat przy sianie w ziemi trafiłem na gniazdo os ugryzły mnie dokładnie 23 całe ręce szyja potylica plecy z boku głowy oprócz bólu ogromnych bąbli trudności z oddychaniem i strachu nic mi nie było, pojechałem do rodzinnego dostałem jakiś zastrzyk i elo..
W tamtym roku szerszeń w szyję pod krtanią, jechałem skuterem i tam pierdolnął zatrzymał się i ugryzł..
Też opuchnięte w chui ale mniej niż przy tych osach, jakoś nie pojechałem do lekarza i żyje ale to było głupie bo charczałem przy oddychaniu..
Mam nadzieję że w tym roku żaden ten pfu chui owada mnie nie dotknie.

#przegryw #historia #medycyna #owady #osytochuje

Rosja oburzona, rozjuszona,…

Rosja oburzona, rozjuszona, zagotowana, zirytowana. Polsce i Polakom napisy na ukraińskich koszulkach nie przeszkadzają.

https://www.wykop.pl/link/6139525/krym-na-koszulkach-ukrainy-na-euro-w-rosji-oburzenie/
https://www.wykop.pl/link/6139121/koszulka-reprezentacji-ukrainy-na-euro-2020-rozjuszyla-rosje/
https://www.wykop.pl/link/6139897/spor-o-koszulke-na-euro-2020-w-rosji-zawrzalo/
https://www.wykop.pl/link/6140017/euro-2020-nowe-koszulki-ukrainskiej-reprezentacji-zirytowaly-rosje/

//
#polska #rosja #ukraina #historia #wolyn #geopolityka

#elektronika #ciekawostki…

#elektronika #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu

We wrześniu 1967 r. Richard Klein i Lawrence Murray, udali się do centralnego ośrodka badawczego RCA w Princeton w stanie New Jersey. Dla Kleina nie była to pierwsza podróż w to miejsce, inżynier współpracował już wcześniej z działem półprzewodników w pobliskim Somerville, który pracował nad diodami elektroluminescencyjnymi. Jednak tym razem powód wizyty miał być inny Murray zapewniał go, że zobaczy coś całkiem nowego.

Rzeczywiście, po przybyciu do Princeton Klein i Murray zostali zaprowadzeni do pokoju, w którym inżynier elektryk George Heilmeier podarował im pozornie zwyczajny kawałek szkła podłączony do zasilacza. Następnie Heilmeier nacisnął przycisk i nagle na przezroczystym kwadracie pojawił się czarno-biały obraz. „To był wzór testowy dla telewizji” – wspomina Klein. „To wyskoczyło i prawie się przewróciłem!”

Kiedy Klein ochłoną, Heilmeier wyjaśnił, że ten prototyp był nową formą wyświetlacza, która opierała się na nie do końca zrozumiałej technologii ciekłych kryształów. Od XIX wieku chemicy wiedzieli o tych dziwnych materiałach, które mimo stanu ciekłego zachowywały właściwości optyczne krystalicznego ciała stałego. Ale w tamtym czasie nikt nie wiedział co można z nimi zrobić.

W 1962 roku, badacz RCA, Richard Williams, wpadł na pomysł wykorzystania kryształów w wyświetlaczu. Dość szybko udało mu się stworzyć rzeczywisty materiał, który można było kontrolować elektrycznie. Skutkiem tego było zgłoszenie patentu, który stał się pierwszym patentem RCA na nową technologię LCD. Heilmeier i jego koledzy spędzili kilka lat na rozwijaniu odkryć Williamsa. Teraz chcieli pójść o krok dalej i dzięki współpracy ze swoimi kolegami z Somerville, przekształcić technologię LCD w produkty komercyjne.

Klein otrzymał zadanie zbadania technologii z perspektywy produkcyjnej, zadanie, które podjął z entuzjazmem. Zaledwie osiem miesięcy po demonstracji w Princeton, wiceprezes RCA, James Hillier, trąbił o wspaniałych cechy LCD na konferencji prasowej w siedzibie firmy w Nowym Jorku. Hillier przewidział, że wyzwalana elektrycznie opalescencja obserwowana w prototypach Heilmeiera znajdzie się w szerokiej gamie produktów – być może nawet w przenośnych telewizorach z płaskim ekranem. „Możesz zabrać taki zestaw na plażę” – żartował.

Prasa podchwyciła daleko idących prognoz Hilliera i przez pozostałą część lat 60. i na początku lat 70. wydawało się, że RCA, firma odpowiedzialna za komercjalizację zarówno telewizji czarno-białej, jak i kolorowej, znów była gotowa do zrewolucjonizować dziedzinę wyświetlaczy elektronicznych. Jednak w 1976 r., mniej niż dziesięć lat po pokazaniu światu technologii LCD, RCA wycofało się z tego pomysłu, a kluczowy personel związany z projektem opuścił firmę. To, co zaczęło się jako innowacja amerykańska, dojrzewało pod nadzorem firm w Europie i Azji.

Obecnie ciekłe kryształy są jedną z najbardziej rozpowszechnionych technologii ery informacji i podstawą wielomiliardowego przemysłu. Niemniej jednak nagłe wycofanie się RCA przesłoniło pionierski wkład jej chemików, fizyków i inżynierów. Wydarzenia i decyzje, które skłoniły firmę do porzucenia projektu, są dziś wart przypomnienia. Ujawniają one nieprzewidywalną naturę innowacji oraz tendencji dużych korporacji do jej nie wykorzystywania.

Historia zaczyna się jednak znacznie wcześniej, bo w 1888 roku, gdy fizjolog roślin Friedrich Reinitzer z Uniwersytetu Karola w Pradze badał chemiczne pochodne marchwi, gdy zauważył, że jeden związek – benzoesan cholesterolu – zachowywał się dziwnie po podgrzaniu. W 145,5°C substancja zmieniła się ze stałej w mętną ciecz, a w 178,5°C mętna ciecz stała się przezroczysta. Oznacza to, że materiał wydawał się mieć dwie temperatury topnienia. Oczywiście inne czyste substancje topią się tylko w jednej temperaturze.

Nie mając pojęcia o tym co się wydarzyło, Reinitzer wysłał swoje odkrycia wraz z próbką do Otto Lehmanna, fizykochemika pracującego w Akwizgranie w Niemczech. Lehmann potwierdził, że w stanie mętnym benzoesan cholesterolu zachowywał płynność. Zauważył również, że załamuje spolaryzowane światło jak stały kryształ, co wskazuje na wyższy stopień organizacji molekularnej niż w zwykłej cieczy. Lehmann ukuł termin flysende Krystalle, czyli „płynące kryształy”, który opisywał od teraz takie substancje.

W ciągu dwóch dekad europejscy naukowcy zgłosili ponad 200 związków wykazujących podobne zachowanie. Większość badań LCD prowadzonych przez RCA lata później koncentrowała się na „ nematycznych” ciekłych kryształach, które składają się z wydłużonych, przypominających pręty cząsteczek, których długie osie biegną równolegle. Ta struktura przypomina nieco ułożone w pudełku zapałki.

Pomimo dużego teoretycznego zainteresowania tą technologią, podjęto tylko kilka prób jej skomercjalizowania. Większość naukowców uważała ciekłe kryształy za niewiele więcej niż laboratoryjne dziwactwa. Nawet na początku lat 60. nie było oczywiste, że RCA będzie firmą, która w końcu przeniesie ciekłe kryształy z laboratorium do realnego świata.

W latach 60. RCA dopiero zaczynała odzyskiwać swoje dziesięcioletnie inwestycje w telewizję kolorową, a kierownicy badań w Princeton zezwolili na prace badawcze mające na celu opracowanie zamiennika kineskopu. Ale inżynierowie przydzieleni do tego projektu nie uznali ciekłych kryształów za odpowiedni dla takiego produktu. W rzeczywistości, początkowe prace RCA nad technologią, którą później określano jako LCD, rozpoczęły się jako jedno z tych niewielkich projektów, które korporacje tamtej epoki rutynowo finansowały, bez oczywistych korzyści komercyjnych.

Richard Williams nawet nie myślał o wyświetlaczach, kiedy zaczął eksperymentować z ciekłymi kryształami w kwietniu 1962 roku. Bardziej interesowały go ich właściwości elektrooptyczne. W szczególności chciał zrozumieć, w jaki sposób zastosowanie pól elektrycznych zmienia długości fal światła pochłanianej przez materiały nematyczne. W jednym eksperymencie umieścił kilka gramów ciekłego kryształu zwanego para-azoksyanizolem między dwoma szkiełkami, których wewnętrzne powierzchnie pokryte były przezroczystą, przewodzącą elektrycznie powłoką. Kiedy poddał ciekły kryształ działaniu pola o wartości 1000 woltów na centymetr, zobaczył dziwny „efekt marszczenia”. Kiedy odłączył napięcie, próbka wróciła do ustalonego, przezroczystego stanu. Williams wyobraził sobie wówczas szybką migawkę świetlną, która mogłaby na przykład chronić pilota przed oślepieniem przez błysk bomby atomowej. Jednak po pokazaniu kolegom efektu marszczenia – który nazwał tworzeniem domen – zdał sobie sprawę, że ciekłe kryształy mogą być używane jako elementy elektrooptyczne w wyświetlaczach, i skomponował patent szczegółowo opisujący swoje pomysły.

Pomimo tego wczesnego sukcesu, trudno mu było przekonać inżynierów o praktyczności swojego nowego wyświetlacza. Największą wadą był fakt, że materiały musiały zostać podgrzane do ponad 117°C. Wówczas nie znano ciekłych kryształów, które zachowywałyby się tak w temperaturze pokojowej, dlatego Williams zajął się innymi projektami.

Najprawdopodobniej decyzja ta oznaczałaby koniec badań nad ciekłymi kryształami w RCA, gdyby nie Heilmeier, który szukał sposobu na modulację światła laserowego do zastosowania w telekomunikacji. Istniejące modulatory krystaliczne były albo trudne do zsyntetyzowania, albo wymagały zbyt dużej mocy. Heilmeier uważał, że ciekłe kryształy Williamsa stanowią alternatywę i w lipcu 1964 roku zaproponował zastąpienie stałych kryształów barwnikiem pleochroicznym – takim, którego kolor zależał od orientacji względem światła spolaryzowanego. Następnie umieścił tę mieszankę w „komorze kanapkowej”, pomiędzy dwoma kawałkami przewodzącego szkła. Heilmeier podejrzewał, że gdy pole zostanie przyłożone w poprzek tego roztworu, cząsteczki ciekłego kryształu przestawią się,

Kolejne eksperymenty potwierdziły przewidywania Heilmeiera. Przyłożenie zaledwie kilku woltów do roztworu może zmienić jego kolor — na przykład z czerwonego na przezroczysty. Heilmeier nazwał to efektem „gościa-gospodarza”, przy czym barwnik jest „gościem”, a ciekły kryształ „gospodarzem”. W serii testów nałożył na szkło powłoki przewodzące w różnych wzorach, wraz ze strategicznie rozmieszczonymi fotomaskami izolującymi. W ten sposób mógł tworzyć statyczne obrazy.

Dzisiejsze wyświetlacze LCD są oczywiście znacznie bardziej wyrafinowane, zawierają tysiące pikseli, które są indywidualnie aktywowane przez odpowiednie tranzystory cienkowarstwowych. Każdy piksel służy jako przesłona świetlna, selektywnie umożliwiając przejście spolaryzowanego światła. Wysoka prędkość przełączania pikseli, mierzona w mikrosekundach i niewielki rozmiar, o szerokości dziesiątych lub nawet setnych części milimetra, a także zastosowanie filtrów czerwonego, zielonego i niebieskiego umożliwia nowoczesnym telewizorom LCD generowanie w pełni kolorowych, ruchomych obrazów.

Heilmeier, ambitny 28-latek, zrobił obchód laboratorium RCA w Princeton, demonstrując efekt gościa-gospodarza. Jego strategia opłaciła się: do marca 1965 jego przełożeni zgodzili się na utworzenie siedmioosobowej grupy badawczej LCD. Ten zespół zwiększył się ponad dwukrotnie, zanim RCA wprowadziła wyświetlacze LCD do publicznej wiadomości trzy lata później.

Naukowcy szybko zdali sobie sprawę, że podejście gość-gospodarz ma poważne wady – niestabilność. Filtry polaryzacyjne znacznie zmniejszały jasność wyświetlacza, a cały aparat musiał być podgrzewany, aby utrzymać fazę ciekłokrystaliczną. W maju 1965 nastąpił przełom: Heilmeier zaobserwował to, co nazwał dynamicznym efektem rozpraszania, który nie wymagał ani barwników, ani polaryzatorów. W tym wcieleniu „komórki kanapkowej” warstwa materiału ciekłokrystalicznego zaczynała być przezroczysta, a następnie po przyłożeniu napięcia stawała się mlecznobiała.

Heilmeier i jego koledzy postawili hipotezę, że ten efekt spowodowany jest przez jony zakłócające uporządkowany układ cząsteczek ciekłokrystalicznych pod polem elektrycznym, jak łodzie przepychające się przez kłody. Później badacze potwierdzili, że cząsteczki ustawiały się równolegle do szklanych płytek, do czasu, aż nagromadzenie się ładunku powodowało ich wirowanie.

Rozpraszanie dynamiczne stało się głównym priorytetem badawczym grupy Princeton LCD i natychmiast rozpoczęto pracę nad wprowadzeniem tego efektu do małych wyświetlaczy zdolnych do generowania statycznych obrazów lub prostych animacji.

Dla Kleina najbardziej atrakcyjną cechą LCD Heilmeiera był niski pobór mocy. Ponieważ odbijał światło, a nie emitował własne, wyświetlacz ciekłokrystaliczny może działać przy napięciach i prądach zgodnych z istniejącymi układami scalonymi. Ale chociaż Klein szanował to, co zrobili jego koledzy z Princeton, było jasne, że jeszcze wiele pracy pozostało, zanim wyświetlacze LCD Heilmeiera będą gotowe do sprzedaży. Klein i jego zespół ostatecznie zmienili prawie każdy aspekt produkcji LCD.

W 1969 roku fabryka ciekłokrystaliczna została przeniesiona do magazynu w Raritan w stanie New Jersey, który oferował wystarczająco dużo miejsca na pierwszą linię montażową LCD RCA. Wówczas pojawiła się też pierwsza niepewność. Pomimo starań Kleina, kadra kierownicza w Nowym Jorku podchodziła sceptycznie do komercyjnego potencjał tej technologii. I tak, zamiast bezpośrednio finansować rozwój LCD, postawili na zewnętrznych inwestorów. Zespół Kleina ostatecznie podpisał trzy kontrakty. Pierwszy z firmą public relations o nazwie Ashley-Butler, która zaoferowała RCA 100 000 USD na skonstruowanie animowanego wyświetlacza reklamującego napoje bezalkoholowe, aspirynę i inne produkty. VeederaCo., producent wskaźników i liczników mechanicznych, dołożył drugie tyle, w zamian za wyświetlacz ciekłokrystaliczny do pomp paliwa. Jervis Corp. dorzucił 50 000 dolarów na samochodowe lusterko wsteczne, które wykorzystywało dynamiczne rozpraszanie w celu zmniejszenia olśnienia reflektorów.

Inżynierowie Raritana dostarczyli wszystkie trzy produkty na czas. Mimo to, kierownictwo RCA nadal odmawiało finansowania, co niepokoiło członków zespołu Kleina, podobnie jak niechęć firmy do popierania tego, co Klein i Heilmeier uważali za oczywisty produkt LCD: elektroniczny zegarek na rękę.

Nie byli pierwszymi, którzy zaproponowali taki pomysł. W artykule z 1965 roku opisującym swoje tytułowe prawo Gordon Moore zauważył, że tylko brak wyświetlacza, który mógłby być sterowany bezpośrednio przez układy scalone, uniemożliwił skonstruowanie zegarka elektronicznego. Wyświetlacze LCD spełniły to kryterium, a inżynierowie RCA złożyli już odpowiedni wniosek patentowy. Mimo tych wysiłków zespół spotkał się wkrótce z dodatkowym sprzeciwem ze strony szczególnie władczego menedżera.

Do końca 1968 roku dział półprzewodników pozwalał grupie Kleina pracować przy minimalnym nadzorze. Jednak na krótko przed założeniem fabryki Raritan zarząd firmy zdecydował, że projekt ciekłokrystaliczny wymaga bardziej sformalizowanej struktury zarządzania. Menadżerem został Norman Freedmana, który pomógł zaprojektować linie montażowe, które wyprodukowały pierwsze kineskopy do telewizorów kolorowych.

Freedman był energicznym przełożonym, który nalegał na zachowanie pełnej kontroli nad wszystkimi aspektami swoich projektów. Takie podejście okazało się katastrofalne dla LCD, ponieważ zraziło personel, którego wsparcie było potrzebne do pielęgnowania pojawiającej się technologii. Freedman odmówił współpracy między zakładem LCD w Raritan a oddziałem półprzewodników w Somerville. „Powiedziano nam wyraźnie: 'Nie wolno rozmawiać z nikim w układach scalonych’” – wspomina Klein. „Rozmawialiśmy z naszymi przyjaciółmi przy układach scalonych pod stołem”. Freedman promował także personel zewnętrzny zamiast weteranów, takich jak Klein, i ignorował wkład badaczy z Princeton.

Narastające napięcia i pesymizmem w zespole Heilmeiera co do zdolności RCA do komercjalizacji LCD spowodował, że kilku badaczy, w tym długoletni technik Heilmeiera Louis Zanoni i chemik organiczny Joel Goldmacher, odeszli z firmy, aby dołączyć do Optel, firmy rozpoczynającej działalność w dziedzinie LCD. Inni uważali, że technologia osiągnęła już swoją granicę i przeszli do innych projektów. W latach 1968-1970 liczba pracowników przydzielonych do badań LCD w Princeton spadła o połowę. W 1970 r. zirytowany Heilmeier, sfrustrowany menedżerami, którzy postrzegali ciekłe kryształy „bardziej jako zagrożenie niż szansę”, złożył wniosek o stypendium w Białym Domu i opuścił RCA, aby rozpocząć nową karierę w służbie rządowej.

Decyzja Heilmeiera pozostawiła LCD bez swojego najsilniejszego orędownika w krytycznym momencie. W RCA była wielka presja wynikająca z decyzji z 1969 roku – komputery miały być były głównym priorytetem strategicznym firmy. Ten edykt wydał dyrektor generalny RCA (a później prezes) Robert W. Sarnoff, który zastąpił swojego legendarnego ojca Davida. RCA projektowała i sprzedawała własne komputery od wczesnych lat pięćdziesiątych, a jej systemy Spectra 70 były przez pewien czas konkurencyjne w stosunku do mainframe’ów IBM. Nowa strategia Sarnoffa pobudziła gwałtowną ekspansję projektów związanych z komputerami. W Princeton prawie połowa personelu została skierowana do badań komputerowych. Chociaż Sarnoff nie żywił złudzeń co do sprzedaży, obiecał, że jego firma stanie się drugim producentem komputerów w kraju.

Tak się nie stało. Zaledwie dwa lata później, w 1971 roku, RCA sprzedała swój dział obliczeniowy firmie Sperry Rand. Wynikający z tego odpis w wysokości 490 milionów dolarów był największą stratą poniesioną do tej pory przez amerykańską firmę. Wieści rozeszły się echem po całej korporacji, a wszystkie projekty nagle znalazły się pod kontrolą. Kurczący się już zespół Princeton skurczył się do marnego pół tuzina, a większość personelu Raritanu została zwolniona. Wśród tej ostatniej grupy był Richard Klein, który dostał nową pracę w Ashley-Butler. Freedman, kierownik odpowiedzialny za izolację wyświetlaczy ciekłokrystalicznych od reszty RCA, utrzymał swoje stanowisko.

Kryzys komputerowy nie zabił projektu wyświetlacza LCD, przynajmniej nie od razu. To, co pozostało z grupy Raritan, zostało ponownie wchłonięte przez główny dział półprzewodników, a w 1972 r. RCA ogłosiła plany stworzenia nowej linii LCD. Ale wtedy było już za późno.

Rynek był już wówczas zatłoczony, pojawiło się wiele start-upów, takich jak Optel i bardziej uznanych firm elektronicznych, takich jak Texas Instruments. Większość z tych firm zrezygnowała z pracy nad wyświetlaczami z dynamicznym rozpraszaniem, na rzecz nowych wyświetlaczy „skręconych”. Jak na ironię, jeden ze współtwórców tej technologii, Wolfgang Helfrich, twierdzi, że wpadł na taki pomysł podczas pracy w RCA. Helfrich przypomniał sobie, że przedstawił go Heilmeierowi, ale został odrzucony, ponieważ używał polaryzatorów. Rozczarowany Helfrich opuścił RCA, aby dołączyć do grupy ciekłokrystalicznej w szwajcarskiej firmie farmaceutycznej Hoffmann.

W końcu jednak RCA postanowiła zająć się produkcją LCD, ale podobnie jak wcześniej fabryka miała utrzymywać się sama. Nieudane przedsięwzięcie komputerowe Roberta Sarnoffa sprawiło, że firma została zraniona finansowo i jeszcze bardziej nieufna wobec projektów pobocznych. Jeśli był plus, to to, że LCD stał się bardziej ugruntowaną technologią, a firmy, które wahały się przed współpracą z RCA w 1969 roku, były teraz skłonne zainwestować w ciekłe kryształy. Jednak kierownictwo RCA nadal postrzegało produkcję LCD nie jako możliwą przyszłość swojego biznesu, ale jako drenaż zysków firmy. W 1976 roku sprzedali zakład firmie Timex, która postrzegała zakup jako sposób na przyspieszenie wejścia na rynek zegarków cyfrowych.

Niewielu było zaskoczonych wycofaniem się RCA. Chociaż nie zawsze było to oczywiste, program LCD RCA powoli umierał od czasu jego publicznego ujawnienia w 1968 roku. Niewystarczające fundusze, napięcia między naukowcami a personelem produkcyjnym oraz krótkowzroczność zarówno wśród menedżerów, jak i badaczy przyczyniły się do jego ostatecznego upadku.

Niemniej jednak błędem byłoby traktowanie wejścia RCA na rynek LCD jako całkowitej porażki. Pomimo rezygnacji z przewagi pierwszego w branży, firma wywarła trwały wpływ na rozwój elektronicznych wyświetlaczy. Na przykład sprzedaż fabryki największemu producentowi zegarków w Stanach Zjednoczonych sprawiła, że wyświetlacz LCD stał się najczęściej wybieranym wyświetlaczem w zegarkach cyfrowych.

RCA odegrała również kluczową rolę w powstaniu międzynarodowego przemysłu ciekłych kryształów. Mniej więcej w czasie, gdy firma wprowadziła do publicznej wiadomości informację o LCD, negocjowała również umowy z wieloma europejskimi i japońskimi producentami telewizorów, którzy chcieli licencjonować jej patenty związane z produkcją kolorowych kineskopów. Jako zachętę dyrektorzy RCA dorzucali licencje na niektóre z nowych wynalazków, w tym LCD. Licencjobiorcy często odwiedzali laboratoria RCA, gdzie byli świadkami demonstracji technologii ciekłokrystalicznej. Pomimo frustracji badaczy RCA, że inni wykorzystują ich pomysły, liderzy firm nie wyrażali obaw, że takie rozwiązania mogą sprzyjać pojawieniu się nowych konkurentów. Już na początku lat 70. japońskie korporacje wkraczały na amerykański rynek radiowy i telewizyjny. Wkrótce firmy takie jak Sharp, Seiko i Sony zbudują własne wyświetlacze LCD.

Obecnie w branży LCD dominują firmy z Japonii, Korei Południowej i Tajwanu. W międzyczasie korporacja, od której wszystko się zaczęło, wyblakła, kupiona przez General Electric w 1986 roku. Niemniej technologiczne dziedzictwo RCA można zobaczyć w każdym zegarku LCD, kalkulatorze, laptopie i telewizorze. Wszystkie te ekrany mają swój początek w laboratoriach RCA.

Żródło fb „Elektronika, Układy FPGA”

Jeżeli myśleliście że cyklopi…

Jeżeli myśleliście że cyklopi występują tylko w legendach i mitologi greckiej to myślę że wielu tutaj zaskoczę ale nie, jest choroba zwana cyklopią, jest to wada rozwojowa polegająca na połączeniu dwóch oczodołów zawierających jedną gałkę oczną. Zdjęcie jest że tak się wyrażę trochę obrzydliwe ale to jest przykład dziecka z tą chorobą… #medycyna #historia #nauka #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne