Uchodźca z Bangladeszu niesie…

Uchodźca z Bangladeszu niesie swoją zmarłą żonę, 1971.
„Masakry w całym mieście. On sam – a także inni pracownicy amerykańskiego konsulatu – widział ciała porozrzucane na ulicach. Ten dramat dotykał kierowaną przez niego misję dyplomatyczną bezpośrednio – przerażeni Bengalczycy starali się przedrzeć na teren amerykańskiego konsulatu, żeby znaleźć w jego murach schronienie. Archer Blood pozwolił im na to. Wielu Bengalczyków ocaliło w ten sposób życie. To były potworne zbrodnie. CIA kilka miesięcy później szacowała, że w tych masakrach życie straciło około 200 tys. ludzi. To była jedna z największych zbrodni czasów zimnej wojny, choć dziś jest ona zupełnie zapomniana. Archer Blood to, co widział, nazwał ludobójstwem. I dlatego amerykańską politykę względem Pakistanu nazwał ”moralnym bankructwem”.
Zwykle w takich przypadkach różnice w szacunkach są bardzo duże. Przypomnę, że jeżeli chodzi o ludobójstwo w Rwandzie, to mówi się o liczbie od 500 do 800 tys. ofiar śmiertelnych. Trzy miliony ofiar to oficjalne stanowisko bangladeskiego rządu, ale powinniśmy raczej z ostrożnością traktować te dane. Nie ulega jednak wątpliwości, że była to potworna masakra ludności cywilnej.
Wiele na ten temat mówi to, że nawet amerykański rząd, czyli sojusznik tych, którzy popełniali te zbrodnie, zdawał sobie sprawę, iż liczba ofiar była olbrzymia – CIA podawała właśnie liczbę 200 tys. zabitych. A jakby tego było mało, z terytorium Pakistanu Wschodniego uciekło do Indii 10 mln uchodźców. To był jeden z największych exodusów w historii ludzkości. Skala tej emigracji mówi sama za siebie – ci ludzie uciekali przed czymś potwornym.”
„W swoich działaniach pakistańskie wojsko mogło liczyć na islamskie milicje – pierwowzór dzisiejszych organizacji, które działają w Afganistanie, Kaszmirze czy w Indiach – i lokalnych islamistów, którzy wskazywali cele i współuczestniczyli w popełnianych zbrodniach. A te były straszliwe. Według różnych szacunków śmierć poniosło między 300 tysięcy a 3 miliony osób, kilkanaście milionów musiało opuścić swoje domy – wielu wyemigrowało do Indii – a między 200 a 400 tysięcy kobiet padło ofiarą gwałtów. Do gwałtów zachęcali zarówno oficerowie, jak i imamowie, uznając je za zdobycze wojenne. Wynikało to z tego, niczym w ideologii ISIS w dniu dzisiejszym, iż bengalskie kobiety uznano za niewierne. Pakistańscy żołnierze po zdobyciu wsi bądź miast segregowali kobiety i z wyjątkiem naprawdę małych dziewczynek oraz staruszek zaczynali je gwałcić. Niektóre trafiały do baz wojskowych, gdzie były wielokrotnie gwałcone, a także torturowane.
W kampanii eksterminacji bengalskiej inteligencji na celownik wzięto, oprócz polityków, także lekarzy, prawników, poetów, wysokich urzędników, wykładowców akademickich. Ponad tysiąc z nich zabito, nierzadko chowając ich ciała w masowych grobach.”ArtykułArtykuł
#starszezwoje – tag ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami
#historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #fotohistoria #gruparatowaniapoziomu #historiajednejfotografii #wojna #myrmekochoria

Powered by WPeMatico