Trzy zdjęcia z getta W…

Trzy zdjęcia z getta

W niedzielę przypada 77. rocznica wybuchu powstania w getcie warszawskim, pierwszego zrywu miejskiego w okupowanej przez nazistów Europie. Jak jego historia zapisała się na fotografiach?

To właściwie trzy oddzielne historie – zdjęć niemieckich, żydowskich i skromnego cyklu polskiego autora. Najbardziej znane i dokładne, siłą rzeczy, są fotografie dołączone do raportu Jürgena Stroopa, odpowiedzialnego za stłumienie powstania w getcie. To smutny paradoks, że niemiecka precyzja w dokumentacji jest dziś dla naukowców źródłem badań. Jak choćby słynne zdjęcia chłopca podnoszącego ręce w geście poddania. https://www.rp.pl/Historia/304169858-Trzy-zdjecia-z-getta.html

Zdjęcia zrobione przez świadków powstania w getcie można podzielić na dwie zasadniczo odmienne kategorie: te zrobione wewnątrz getta i te zrobione z zewnętrznej strony murów. Jest bardzo niewiele zdjęć, o których wiemy, że zrobiły je osoby, które można zaliczyć do kategorii świadków. Właściwie to tylko dwanaście ujęć wykonanych przez Leszka Grzywaczewskiego. Ich autor w czasie okupacji był strażakiem w 3. plutonie czwartego oddziału warszawskiej straży pożarnej, mającej swój posterunek przy ul. Nowolipki, u wylotu z getta. Po wybuchu powstania strażacy musieli na polecenie Niemców zabezpieczać wskazane budynki przed ogniem. Grzywaczewskiemu udało się zrobić kilkanaście kadrów na ulicy i z okna narożnej klatki schodowej szpitala św. Zofii, z którego widać ul. Żelazną i Nowolipie. Większość z nich pokazują Żydów idących pod eskortą na Umschlagplatz.
W linku zdjęcia Leszka Grzywaczewskiego:

Zdjęcia z powstania w getcie

Wykład Jacka Leociaka „Fotograficzna dokumentacja Zagłady”

„Fotograficzna dokumentacja Zagłady”– druga część wykładu Jacka Leociaka

#historia