#religia #przemyslenia…

#religia #przemyslenia #swieta #katolicyzm #chrzescijanstwo #historia <Post poprawiony>

Święto Ttrzech Króli (mędrców). Cała ta historia z Bożym Narodzeniem powinna dać do myślenia – szczególnie w teoretyczną 2020 rocznicę tego wydarzenia. A o co chodzi?

Przyjrzyjmy się całej historii, tak jak dzisiaj powstaje opór na inwigilacyjne działania rządzących, tak i wtedy była ku temu sposobność. Wyszedł wtedy dekret o spisie powszechnym – jak się domyślacie, ludzie wtedy byli niezbyt dobrze policzeni, zwłaszcza, te policzenie było ważne w rodzinach rodowych, a z takiej wywodził się Józef – ba bo rządzący wtedy Cezar Augustyn, czy Herod – mieli by użytek z informacji gdzie i ile jest pretendowanych do władzy. A takim przypadkiem mógł być właśnie Józef – potomek z rodu Dawida, ówczesne pisma proroków i starego testamentu opisywały zbawiciela. Nie mam pojęcia czy to był zupełny przypadek, że akurat tak wszystko się złożyło, że przyjął brzemienną, co pewnie w prawie żydowsko-rzymskim nastręczało sporo niuansów o dziedziczenie tytułów, w żydowskim pewnie miałby mieć szanse być królem całego ówczesnego Izraela i to nie byle jakim bo dziedzicem wielkiej świątyni – skąd jako dorosły choćby wygonił jarmarkowych handlarzy z stamtąd. Co zagrażało właśnie władzy Cesarza. Stąd to całe zamieszanie z mordowaniem dzieci i ucieczką Jezusa do Egiptu. A co chodzi z tą rocznicą 2020 – to już zagadnienie z #astronomia bo uważa się, że Gwiazda Betlejemska wróciła – przynajmniej to co mogło również być wówczas tak interpretowane.
Gwiazda Betlejemska wróciła