(…) Nieco później, o 17,…

(…) Nieco później, o 17, upłynął termin francuskiego ultimatum (w którego tekście nie było budzącego grozę słowa ,,wojna”), pomimo prób lawirowania, podejmowanych przez Bonneta. Chociaż we Francji przeważały nastroje wyrażane poszytym zniechęceniem zwrotem ,,il faut en finir” (,,trzeba z tym skończyć”), to prezentująca antywojenne nastawienie lewica zdawała się zgadzać z defetystami z prawicy, że nie ma sensu ,,ginąć za Gdańsk”. Jeszcze bardziej niepokojące było to, że niektórzy starci rangą oficerowie zaczęli sobie wmawiać, iż to Brytyjczycy popchnęli ich ku tej wojnie. ,,Chodzi o postawienie nas przed faktem dokonanym”, pisał generał Paul de Villelume, oficer łącznikowy francuskiego dowództwa przy rządzie, ,,ponieważ Anglicy boją się, że możemy zmięknąć”. Dziewięć miesięcy później tenże generał miał wywrzeć silnie defetystyczny wpływ na następnego francuskiego premiera, Paula Reynauda.

Wieść o wypowiedzeniu wojny przez obydwu sojuszników wzbudziły z kolei euforyczną radość w Warszawie. Wiwatujący Polacy, nieświadomi wątpliwości targających Francuzami, zgromadzili się przed ambasadami obu aliantów. Hymny państwowe trzech sprzymierzonych krajów nadawano przez radio. Przesadny optymizm kazał wielu Polakom sądzić, że obiecana francuska ofensywa szybko zmieni przebieg wojny na ich korzyść.

(…) Niebawem legły w gruzach resztki żywionych przez Polaków nadziei na ocalenie, związanych z aliancką ofensywą na froncie zachodnim. Generał Gamelin, popierany przez francuskiego premiera Daladiera, odrzucał pomysł jakiejkolwiek większej akcji zaczepnej do czasu przerzucenia na kontynent Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego oraz mobilizacji wszystkich rezerwistów. Twierdził także, iż Francja musi nabyć sprzęt wojskowy od Stanów Zjednoczonych. Tak czy owak, w armii francuskiej obowiązywała zasadniczo defensywna doktryna. Gamelin, pomimo złożonych Polakom obietnic, wzdrygał się na myśl o przeprowadzeniu większej ofensywy, uważając, że doliny Remnu i umocnień niemieckiego Wału Zachodniego nie uda się przełamać.

(…) Francuzi ograniczyli się do wejścia na zaledwie kilka kilometrów w głąb niemieckiego terytorium koło Saarbrucken. Z początku Niemcy obawiali się silnego ataku. Szczególnie martwiło to Hitlera, który zaangażował większość swoich wojsk w Polsce, ale bardzo ograniczony zakres alianckiej ofensywy wykazał, że to tylko rodzaj symbolicznego gestu. Naczelne dowództwo niemieckich sił zbrojnych OKW niebawem przestało się niepokoić. Francuzi i Brytyjczycy haniebnie uchylili się od wypełnienia swoich zobowiązań, a przecież Polacy w lipcu przekazali Wielkiej Brytanii i Francji posiadane informacje wywiadowcze na temat Enigmy.

#iiwojnaswiatowa #4konserwy #historia #polska #zdrada