„Krwawy…

„Krwawy Kociołek”

W grudniu 1970 r., w proteście przeciw podwyżkom cen wprowadzonym przez władze PRL, przez Wybrzeże przetoczyła się fala strajków i demonstracji. Komunistyczna władza postanowiła krwawo stłumić protest. Według oficjalnych danych zginęło 45 osób. 1 165 osób odniosło rany, a około 3 tys. zostało najpierw bestialsko pobitych, a następnie aresztowanych.

Jedną z ofiar tych zamieszek został Zbyszek Godlewski. Został zastrzelony 17 grudnia przez żołnierzy LWP. Stało się to nieopodal przystanku Szybkiej Kolei Miejskiej Gdynia Stocznia, po jego przyjeździe do pracy z Elbląga. W chwili śmierci miał 18 lat. Po tym incydencie protestujący przemaszerowali z jego ciałem niesionym na drzwiach ulicami Gdyni.

Stanisław Kociołek (w tedy wicepremier) jest jednym z głównych podejrzanych za wydarzenia grudniowe 1970 na Wybrzeżu – według Klemensa Gniecha – miał wydać zgodę na strzelanie do robotników. Były dyrektor Stoczni Gdańskiej Stanisław Żaczek, zeznał przed sądem, że słyszał, jak dowodzący wojskami gen. Grzegorz Korczyński przekazuje wicepremierowi Stanisławowi Kociołkowi „dyspozycje z centrali” co do warunków użycia broni wobec demonstrujących stoczniowców. Powiedział: „Pierwszy strzał w górę, drugi pod nogi, trzeci na wprost.” Kociołek odparł: „Proszę wykonać.”

#gdansk #historia #trojmiasto