Jest 30 maja 1574 roku. Król…

Jest 30 maja 1574 roku. Król Polski, Henryk Walezy dowiaduje się o śmierci swojego brata, Karola IX, króla Francji. Kilka dni później jest już w drodze do swojej ojczyzny. 13 lutego 1575 koronuje się na króla w katedrze w Reims.
Francja w tym czasie targana jest wojnami religijnymi. Nowy król, chcąc uspokoić sytuację, nadaje hugenotom prawa do wolności wyznania, czemu stanowczo sprzeciwia się stronnictwo katolickie, któremu przewodzi Henryk Gwizjusz. W dodatku w 1574 w Holandii ginie brat Walezego, książę d’Anjou, co sprawia, że według prawa salickiego tron po Walezym dziedziczyć powinien Henryk Burbon, przywódca hugenotów. Na to oczywiście nie mógł zgodzić sie ultrakatolicki Paryż, mający poparcie Habsburgów. W ten sposob dochodzi do wojny trzech Henryków – Henryka Walezego, Henryka Gwizjusza i Henryka Burbona.
Wojna trwa, armie się ścierają, ale to katolicy zaczynają zdobywać przewagę. Wtedy ginie ich przywódca, Henryk Gwizjusz, zamordowany z rozkazu Walezego. Podobny los rok później spotyka samego króla, którego dominikanin Jacques Clement morduje podczas wypróżniania.
Na placu boju pozostaje jedynie Burbon, który po kilku latach zdecydował się powrócić do katolicyzmu, stwierdzając że „Paryż wart jest mszy”. Został królem w 1594 roku.

Co do Clementa, to po zabójstwie króla został szybko pochwycony, a później poćwiartowamy. Jego szczątki spalono.

#historia #ciekawostkihistoryczne