Dzienniki Goebbelsa, 20 marca…

Dzienniki Goebbelsa, 20 marca 1942:
„Wygląd Führera jest trochę mylący. Jeśli spojrzeć na niego jedynie przelotnie, to ma się wrażenie, że
jest w znakomitej kondycji fizycznej. Faktycznie jednak nie odpowiada to prawdzie. Powiedział mi
w trakcie bardzo intymnego fragmentu rozmowy, że w ostatnim czasie czuł się trochę chory. Ciągle musiał
borykać się z silnymi napadami zawrotów głowy. Długa zima wpłynęła na jego duchowe usposobienie
w ten sposób, że to wszystko nie przeminęło bez śladu. Führer nigdy nie miał szczególnego upodobania
dla zimy. Już wcześniej śmialiśmy się czasami z jego czysto fizycznej odrazy do mrozu i śniegu. Na
przykład nie mógł on nigdy pojąć, że są ludzie, którzy wiosną szukają terenów pokrytych śniegiem, aby
pojeździć sobie na nartach. Teraz jego niechęć do zimy znalazła ponure i okropne potwierdzenie. […]
[Zima] postawiła nas przed problemami, których przedtem nie braliśmy w ogóle pod uwagę. Tej zimy
zdaje surowy egzamin nie tylko niemiecki Wehrmacht, lecz przede wszystkim jego naczelny dowódca.
Fakt, że to wszystko przetrwaliśmy, graniczy niemal z cudem. Co przecierpiał w tych miesiącach Führer,
nie można na razie w ogóle wyrazić. On sam powiedział mi, że znajdzie później okazję, aby to wszystko
opowiedzieć i ewentualnie opisać. […] Chwilami sądził […], że nie da się już przetrwać tej zimy. Potem
jednak znajdował ostatnie rezerwy siły woli do przeciwdziałania wrogim atakom i ciągle udawało się je
odeprzeć.”

W marcu temperatury na froncie wschodnim ponownie spadły nawet do -30, do tego wielkim problemem były uporczywe śnieżyce
#historia #drugawojnaswiatowa #niemcy #pogoda #hitler