Dzienniki Goebbelsa, 20 marca…

Dzienniki Goebbelsa, 20 marca 1942:
„[…] Führer mówi mi, jak blisko w ubiegłych tygodniach byliśmy napoleońskiej zimy. Gdyby okazał on
tylko na moment słabość, to front by się zawalił i wyniknęłaby z tego katastrofa, która postawiłaby
w głębokim cieniu tę napoleońską. Wtedy miliony dzielnych żołnierzy zostałyby skazane na głodową
śmierć i zamarznięcie, a w konsekwencji nasi robotnicy staliby się niewolnikami, o [losie] naszej
inteligencji już nie wspominając.”

„Na nadchodzącą wiosnę i lato Führer ma znowu całkiem jasny plan. Nie chce prowadzić wojny
w nieskończoność. Do jego celów zaliczają się: Kaukaz, Leningrad i Moskwa. Jeśli te cele zostaną przez
nas osiągnięte, to wtedy chce on z początkiem października wszystko bezwzględnie zakończyć
i w odpowiednim czasie przenieść się na kwatery zimowe. Ewentualnie miałby zamiar wybudowania
ogromnej linii obrony i oparcia na niej [dalszej] kampanii wschodniej. Nowa zima, podobna do obecnej,
już by się przez nas nie przetoczyła. Mogłoby wtedy nawet dojść do wojny stuletniej, która nie
przyniosłaby nam już żadnych szczególnych trosk. Znajdujemy się więc w stosunku do pozostałych
terenów Rosji w takim położeniu jak Anglia wobec Indii. […] Ofensywa nie może się prawdopodobnie
rozpocząć przed końcem maja, początkiem czerwca [1942 roku]. Ruszy jednak z niszczycielskim
impetem. Führer nie ma zamiaru iść do ataku na całej linii frontu, lecz zawsze włamywać się na
określonych odcinkach i stamtąd podejmować wypady o decydującym znaczeniu. Pierwsze uderzenie
przeciwko bolszewikom nastąpi już za kilka dni na Krymie. Führer chce Krym całkowicie oczyścić
z wrogów.
Poza tym Führer żywi wobec radzieckiego przywództwa wojennego niejaki szacunek. Brutalna
interwencja Stalina uratowała radziecki front. Musimy stosować podobne metody w naszym
przywództwie wojennym, aby móc obronić się przed działaniami wroga. Czasami brakowało nam tej
twardości, teraz musimy znaleźć dla niej rekompensatę. […]”
#historia #drugawojnaswiatowa #niemcy #pogoda #hitler