Czy to nam czegoś nie…

Czy to nam czegoś nie przypomina? Ignacy Paderewski w 1936 roku.

,,Pragnę panom przypomnieć, mówił pan Paderewski, że Polska istniała już długo przed uzyskaniem swej samodzielności. Imię jej głośno rozbrzmiewało po świecie dzięki wielkim Polakom, jakimi byli: Kościuszko, Pułaski, Mickiewicz, Słowacki, Sienkiewicz, Wyspiański i inni. Świat widział i cenił w nich wielki naród, który mógł mimo niewoli wydawać geniuszów, na których nie zawsze zdobywały się wolne narody. Wolne, niepodległe państwo polskie istnieje od lat kilkunastu, ale muszę z wielkim żalem i bólem stwierdzić, że przybywa stale w świecie coraz więcej punktów, w których Polski już nie ma. Coraz więcej ludzi nie widzi jej mimo wielkiego obszaru, nie słyszy mimo robionego hałasu, przestaje brać w rachubę pomimo mocarstwowych gestów. Prawdziwi i niezawodni przyjaciele Polski zaczynają się odwracać od niej. Znaczna część świata nie tylko znienawidziła praktyki sanacyjne, ale zaczyna lekceważyć naród polski w ogóle, twierdzić, że bez jego woli nie mogłyby one istnieć. Wyrabianie nam opinii narodu bez ambicji i niewolniczej uległości może się stać rzeczą niezwykle szkodliwą, bo nigdy nie wiemy, w jakim się możemy znaleźć położeniu i czy taka opinia nie przyniesie nam nieobliczalnych szkód i następstw. Wielkich ludzi brakło! Rozważając nad tymi bolesnymi objawami, widząc, jak ludzie zatracają coraz więcej poczucie honoru i godności, nierzadko przychodzi na myśl opinia jednego z ambasadorów carskich przy ostatnim królu polskim, który powiedział o Ponińskim i jemu podobnych, że tych ludzi może bić po gębie, jeżeli równocześnie drugą ręką pokaże się im worek ze złotem. Ja, patrząc z dala na Polskę, widzę tam tyle dowodów upodlenia, że mnie to niepomiernie martwi. Naród, który wyszedł z wiekowej niewoli, powinien być odpowiednio wychowywany, a nie poddawany niebezpiecznym próbom, jak się to u nas niestety stało.

Powierzchowność, improwizacja, humbug, proporce, chorągiewki, rajdy kawalerskie, nadymanie się może imponować pochlebcom, gapiom lub niekrytycznemu tłumowi, ale świat szuka innych wartości i po nich nas osądza. W naszym położeniu politycznym i geograficznym jedynie wtenczas możemy być pewni naszej przyszłości i bezpieczeństwa, gdy wszyscy obywatele będą z państwem naprawdę szczerze związani, a przy tym będziemy posiadać wiernych i wypróbowanych przyjaciół. Takich przyjaciół posiada zaś ten, kto ich sobie potrafi zjednać rozumnym i szczerym postępowaniem. U nas, niestety, wszystko na opak się dzieje! Chociaż długie i przykre doświadczenia muszą nastrajać bardzo sceptycznie, to jednak mam silne przekonanie, że się już wkrótce w narodzie zbudzi rozum i odezwie przygłuszone sumienie”.

(Za: Wincenty Witos, ‘Moja Tułaczka w Czechosłowacji’)

#historia #polityka #iirp #cytatywielkichludzi