Cześć ostatnio napisałem post…

Cześć ostatnio napisałem post o Hartmanie dzisiaj napiszę o człowieku który jest w Niemczech uznawany za bohatera przeglądając Niemiecki portale piszą że o tym człowieku że powinien powstać film fabularny, najlepiej przez znanego producenta i aktorów z Hollywood. Tym człowiekiem jest Hans Marseile urodzony w 1919r w Berlinie, Niemiec z korzeniami francuskimi jego rodzina kilkaset lat wcześniej uciekła z Francji. Był to czołowy jak nie najlepszy as lotnictwa na świecie, ale w tym przypadku trzeba zahaczyć a także o jego podejście do służby i Hitlera. Hans uczestniczył w Bitwie o Anglie gdzie zanotował 7 trafień ale jego talent wystrzelił w Afryce gdzie został nazwany tam „Gwiazdą Afryki” odbył 382 loty bojowe, zestrzeliwując 158 alianckich samolotów, osiągnął to mając zaledwie 23 lat.Mimo to taktyka przyjęta przez niego sprawdzała się bezbłędnie. Odrzucił całkowicie podręcznik do walki powietrznej z jakiego uczono przyszłych pilotów myśliwskich Luftwaffe i opracował własną taktykę polegającą na maksymalnym rozluźnieniu szyku i szybkim ataku z przewagi wysokości, który miał doprowadzić do rozbicie formacji wroga. Następnie na wyłapywaniu szybkimi atakami pojedynczych samolotów. Swe ataki doprowadził do perfekcji.Wszystkie zwycięstwa odniósł na froncie zachodnim, co czyni go prawdopodobnie najlepszym pilotem II wojny światowej. Co ciekawe, wszystkie jego zestrzelenia zostały potwierdzone czy to przez znalezienie wraku zestrzelonego samolotu, czy przez naocznych świadków, zarówno Niemców, jak i Aliantów. Zestrzelenia te też znajdują odzwierciedlenie w brytyjskich dokumentach. Jego największym sukcesem było jednego dnia zestrzelenie 17 samolotów Aliantów Gdy wylądował na lotnisku, mechanicy i koledzy nieśli go na rękach. Strzelały korki od szampanów. Natychmiast zadzwonił do niego z gratulacjami sam marszałek Albert Kesselring. Mechanicy wyliczyli że na jedno trafienie potrzebował 15 naboi!!!!. Trzeba zaznaczyć żę walczył bardzo honorowo, pilotów alianckich nie uważał za wrogów lecz rywali. Marseile bardzo lubił rozmawiać ze zestrzelonymi przez siebie pilotami alianckich zabierał ich do swojego namiotu częstował alkoholem i dbał żeby niczego im nie brakowało w niewoli. Co lepsze latał nad lotniska aliantów zrzucał paczkę z imieniem żołnierza którego wziął do niewoli i że jest cały i zdrowy lub jest w szpitalu, co bardzo nie podobało się jego przełożonym.Zaprzyjaźnił się z czarnoskórym jeńcem Mathiasem Letulu z którego zrobił swojego adiutanta, razem nawet pozwolił mu mieszkać w swoim namiocie. Marseile był przeciwnikiem Hitlera uważał że walczy za swój kraj nie za ideologie nazistowską. Z okazji 100 trafienia został zaproszony do Wilczego Szańca(siedziby Hitlera) na uroczystą kolacje w pewnym momencie wdał się w rozmowe z Göringiem który spytał się go czy to prawda ma 100 zdobyczy Hans odpowiedział na to: Ma pan na myśli samoloty czy kobiety??? Zakpił również z pomalowanych paznokci Göringa sugerując że jest homoseksualistą. Hans był znany także z tego że dobrze gra na pianinie dlatego Hitler zaproponował mu by coś zagrał, ten po zagraniu Beethovena, Brahmsa i Chopina zagrał jeden z kawałków jazzy, Hitler z wściekłości opuścił salę ponieważ jazz był uznawany za zgniłą muzykę amerykańskich czarnuchów, mimo tak buntowniczego charakteru i jego wybryków broniło go to że był fantastycznym lotnikiem. Hans był także strasznym kobieciarzem sypiał żonami oficerów piosenkarkami czy aktorkami, często chodził także ze swoim czarnoskórym przyjacielem do domów publicznych. Kobiety się mu nie opierały by bo uważały go za przystojnego. Z 2 strony nie potrafił porządnie salutować nie chodził w mundurze lecz w krótkich krótkich spodenkach i ciemnych okularach gdzieś miał przepisy,.kiedy lotnisko JG27 wizytował jeden z generałów-inspektorów. W środku inspekcji, kiedy cała baza wręcz lśniła, a żołnierze ustawieni byli do przeglądu ze swego namiotu nagle wynurzył się długowłosy kapitan Marseille ubrany w kolorową koszulę, piaskowe szorty od munduru oraz sandały zrobione z samochodowej opony. Na nosie miał lotnicze okulary przeciwsłoneczne. W jednej ręce niósł szklaneczkę whisky, a w drugiej parasol. Zginoł 30 września 1942 r nie dzięki zestrzleniu przez przeciwnika,lecz awari samolotu czekał zbyt długo z katapultowaniem by dolecieć na niemiecki terytorium, gdy w końcu to zrobił uderz piersią w statecznik samolotu i nie był wstanie otworzyć spadochronu znaleziono go z rozbitą czaszką a kto wie czy by nie był najskuteczniejszym pilotem w dziejach???. Mimo że był Niemcem należy mu się ogromny szacunek jest to barwna postać. Chciałem wam ją przybliżyć i zachęcić do interesowania się nią. Polecam również przeczytać książkę o nim http://lubimyczytac.pl/ksiazka/236297/gwiazda-afryki-hans-marseille-niepokorny-as-luftwaffe
#historia
#ciekawostkihistoryczne
#ciekawostki