A propos wykopaliska „W…

A propos wykopaliska „W młodości nic nie zapowiadało, że Piłsudski cokolwiek osiągnie”.

Gdy zaś wiosną 1882 roku na nowo zawitał w rodzinne strony, na Wileńszczyznę, i przekonał się o zupełnym bankructwie utrzymującego go wcześniej ojca, poczuł się zagubiony i zdezorientowany.

Szkoda, że tylko jedno zdanie na temat ojca Ziuka.
Józef Piłsudski – ojciec, był rolnikiem po studiach, które odbył w instytucie w Hory-Horkach.
Niestety Józef-ojciec należał do tych ludzi, którzy wpadają co rusz na nowy pomysł, nie kończąc realizacji poprzedniego.
Dla przykładu zaczynał w Zułowie wznosić jakieś budynki gospodarcze, ale ich nie kończył. Kupował maszyny rolnicze, które potem niszczały nieużywane. Najlepszy pomysł miał na gorzelnię. Na polach Zułowa zasadzono ziemniaki. Miano zacząć pierwszą kampanię zbioru ziemniaków i następnie wyrobu z nich wódki, a tu nagle Józef-ojciec, któremu właśnie wpadł do głowy następny pomysł, wyjechał co koń wyskoczy z Zułowa. Mimo to pędzenie wódki rozpoczęto i już na początku okazało się, że pomysłowy Józef nie zakupił butelek na produkowany alkohol…
Tak więc wódkę lano do tego co było w domach pod ręką: kotłów, rondli, stągwi, kubłów. A gdy tego zabrakło, wylewano alkohol po prostu na ziemię.
Gdy w 1874 roku dwór w Zułowie wraz ze wszystkimi zabudowaniami spalił się, okazało się że nie ma pieniędzy na remont, a cały majątek jest zadłużony przez zaciągane pożyczki na realizacje kolejnych pomysłów gospodarza. W efekcie rodzina Piłsudskich musiała przeprowadzić się do Wilna, gdzie wynajmowano kolejno coraz mniejsze mieszkania, by wreszcie zakończyć ten etap bankructwem Józefa-ojca.
#historia #ciekawostkihistoryczne #pilsudski