489. Przypisy do Nowego…

489. Przypisy do Nowego Francyskiego porządku światowego – 1.
Główny tekst nie wzbudził żadnej uwagi. Z oczywistych względów nie mogę pisać długich tekstów, więc może niektóre szczegóły pozostały niejasne.
Więc kontynuujmy #historiaalternatywna czyli #alternatywnahistoria nie wiem.

1. Całkiem możliwe było, że w nadchodzącym XIX wieku Francja wygrałabyś rywalizacji z Anglią o dominację w świecie. Francja była już pierwszą potęgą na świecie na początku XVIII wieku. I choć Anglia wygrała wojnę siedmioletnią, a Francja przegrała w dużej części swoich kolonialnych posiadłości. Ale potem Anglia otrzymała ogromny cios – Niepodległość kolonii północnoamerykańskich, w tym aktywnie uczestniczył francuski szpieg i agent Benjamin Franklin. Dzięki temu skutecznemu atakowi na wroga Francja uratowała dzisiejszy świat przed absolutną dominacją Anglii. Ale potem przyszła kolej na Francję, aby stracić wszystkie perspektywy wielkiej przyszłości jako hegemon świata – Wielka francuska rewolucja. Po tych chwalebnych wydarzeniach Francja spędziła XIX wiek na huśtawce zmian liderów z coraz gorszych na coraz lepsych – przywrócone Bourbony były złe, Louis-Philippe był dobry, Napoleon III poprowadził kraj do katastrofy, Adolphe Thiers uratował go na skraju. Było to więc 50-50, ale oczywiście o jakąś światowej dominacji Francuzów, jak wyglądało w XVIII wieku, nie było już żadnych szans.

2. Nawet po wielkim ciosie rewolucji Paryż pozostawał centrum światowej kultury przez kolejne sto lat. Tak więc Francuzi mieli potencjał, aby stać się panami świata, jeśli niektóre rzeczy poszły w inną stronę, więc moja wyobraźnia o tym, jak mógł wyglądać nasz francuski współczesny świat, jest całkowicie legalnym sposobem myślenia. Ma ona nie tylko teoretyczną wartość, ponieważ dokonując porównania między tym, co rzeczywiste i naprawdę możliwe, łatwiej jest dostrzec, które rzeczy w naszym świecie są naturalne lub nieuniknione, a które zjawiska naszego dzisiejszego życia wynikają jedynie z wydarzeń historycznych, których prawdopodobieństwa są znacznie dalej od stu procent niż beneficjenci obecnej rzeczywistości chcą, abyśmy myśleli.

Nie będę dalej zanieczyszczał czcigodnych tagów #historia i #scifi moimi dalszymi spekulacjami w kolejnych wpisach serii. Ponieważ rozmowa będzie głównie o ideologii i porno (erotyce – jeśli wolisz miękki termin). Dwa obszary, które francuski geniusz uważa za swój naturalny zawód, bardzo lubi, i szczerze mówiąc nie bez podstaw, bo jest dobry w nich, lub przynajmniej wyrafinowany – jeśli wolisz takie oznaczenie osiągnięć w tych zboczeństwach.

#francja

Wołam libertynów: @Alfabet: samo słowo prześcieradło dość odstrasza i dla mnie jest stop-słowiem. dzięki za plusik.

(ciąg dalszy nastąpi)