Yukio Mishima, historia od…

Yukio Mishima, historia od „słabeusza” do „koksa”.

W dzieciństwie Yukio był bardzo słabowity. Jego ojciec gnębił go za „niemęskie” skłonności, jak zainteresowanie literaturą. W czasie II wojny światowej nie zakwalifikował się fizycznie do służby wojskowej.

Urodzony w starej rodzinie samurajów był uczony, by czcić bushido („drogę wojownika”), z naciskiem na honor, odwagę i bezinteresowność. Na początku 1945 Mishima został ostatecznie powołany do służby wojskowej. Okłamał jednak wojskowego lekarza, symulując gruźlicę i został odesłany do domu.

Do końca życia wstydził się tej decyzji. Odkrył w sobie jednak talent pisarski. Kiedy ukazała się jego pierwsza wielka powieść – „Wyznanie maski”, będąca opowieścią o młodym homoseksualiście, ukrywającym swoją orientację seksualną z obawy przed społecznym odrzuceniem.

Książka odniosła ogromny sukces w Japonii, czyniąc 24-letniego pisarza literacką gwiazdą pierwszej wielkości. Kolejne powieści Mishimy spotykały się ponownie z wielkim zainteresowaniem, były też od razu tłumaczone na języki obce.

Trzykrotnie nominowano go do literackiej Nagrody Nobla. Pisarz jednak nie mógł pogodzić się z kierunkiem, jaki obrał jego kraj, ani ze swoją zhańbioną przeszłością.

Zaczął uprawiać kulturystykę (ponoć nie opuścił żadnego treningu przez ostatnie 15 lat swojego życia), ćwiczył także wyczynowo. W ten sposób siłą woli i uparciem, przekształcił się w człowieka, którego widzicie na zdjęciu.

Podczas spotkań ze studentami czołowych tokijskich uczelni wskazywał na zgubny wpływ zarówno nadmiernej amerykanizacji, konsumpcjonizmu, jak i idei lewicowych. Zafascynowany militaryzmem, odbył trening wojskowy w Japońskich Siłach Samoobrony.

Rok później stanął na czele stowarzyszenia Tatenokai (Stowarzyszenie Tarczy) i przewodził nacjonalistycznie nastawionym studentom. Rozgniewany pędem swojej ojczyzny ku modernizacji w stylu zachodnim, zdecydował się ostatecznie na akt protestu.

Wczesnym rankiem 25 listopada 1970 roku Yukio Mishima dokończył w swoim domu w Tokio powieść „Upadek anioła” 天人五衰 Tennin gosui. Starannie dobrał ubranie: brązowy mundur własnego projektu, hachimaki (opaskę) i parę białych rękawiczek.

Wraz z czterema członkami Stowarzyszenia Tarczy, wdarł się do dowództwa piechoty w tokijskiej dzielnicy Ichigaya i zabarykadował z komendantem bazy w jego gabinecie. Po gorączkowych negocjacjach wyszedł na balkon i wygłosił przemówienie.

Atakował w nim powojenną konstytucję Japonii i zarzucał jej „brak kręgosłupa”. Wzywał żołnierzy do buntu. Ta przywołująca ducha samurajskiego kodeksu bushidō mowa została jednak zagłuszona przez głośne nawoływania tłumu.

Zrezygnowany Mishima wrócił do gabinetu. Siedząc spokojnie na podłodze, wyciągnął miecz i wbił go w brzuch, popełniając „seppuku”. Gdy osunął się do przodu, jeden z jego przyjaciół, Masakatsu Morita, próbował zakończyć rytuał, odcinając głowę Mishimy… Zawiódł.

Hiroyasu Koga, wystąpił naprzód i poprawił towarzysza, skutecznie ścinając głowę swojemu przywódcy. Było to jedno z najbardziej wstrząsających wydarzeń w historii nowożytnej Japonii.

Kolejnego dnia ukazał się, przekazany prasie manifest w którym Mishima pisał, że: „naginanie interpretacji prawnej prowadziło do zatracenia przez Japończyków norm moralnych”. Akt wywołał liczne kontrowersje. Przez wielu, został uznany za gest szaleńca.

Dla młodych narodowców stał się jednak symbolem walki o obalenie systemu i odzyskanie prawdziwej niepodległości od USA, co nie było możliwe w warunkach obowiązywania „okupacyjnej” konstytucji.

Yukio Mishima był pisarzem, który przez wielu krytyków uważany jest za najważniejszego japońskiego powieściopisarza XX wieku.

#japonia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #literatura #ksiazki #gruparatowaniapoziomu #historia

Mało znana opowieść o tym jak…

Mało znana opowieść o tym jak w pierwszych dniach drugiej wojny światowej Polacy wpadli na balety do Niemiaszków i popędzili kota mieszkańcom przygranicznych wsi.

https://zw.pl/news/polscy-zolnierze-na-terytorium-iii-rzeszy–wystawa-w-muzeum-ziemi-wschowskiej,146230

#historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki

10 września 1944 roku w…

10 września 1944 roku w wyniku odniesionych ran zmarł Józef Szczepański, „Ziutek”, poeta, powstaniec warszawski, żołnierz batalionu „Parasol” Armii Krajowej. Zmarł mając 22 lata.
Był autorem piosenek Pałacyk Michla, Parasola Piosenka Szturmowa (inny tytuł Chłopcy silni jak stal) i znanego wiersza o wymowie antysowieckiej Czerwona zaraza.

Źródło zdjęcia: Mirek Szponar

#historia #rocznicanadzisiaj #polska #4konserwy #iiwojnaswiatowa #rekonstrukcjakolorem #nowastrategia

Gość w dom Bóg w dom….

Gość w dom Bóg w dom.
Przywitanie nazistów w klasztorze na jasnej górze 1940 rok
Gubernator Hans Frank dostrzega wpływ i znaczenie Matki Bożej i Jasnej Góry dla Polaków; w księdze pamiątkowej dokonuje wpisu:

gdy wszystkie światła dla Polski zagasły, to wtedy zawsze jeszcze była święta z Częstochowy i Kościół'”
#katolicyzm #bekazkatoli #historia #polska #faszyzm #drugawojnaswiatowa

Warszawa ma w sobie wojnę. Po…

Warszawa ma w sobie wojnę. Po angielsku Warszawa to – „Warsaw” Jak podzielimy wyraz po środku to jest „War saw”. Czyli „Widziała wojnę”. Do tego jedyne powstanie ku upamiętnienia któremu w całej Polsce towarzyszą syreny to Powstanie Warszawskie. Jaki jakiś hamburger zza oceanu z kotletem zamiast mózgu zobaczy pierwszy raz na mapie „Warsaw” to pomyśli, że tam dalej wojna jak w 1939. Jak jakimś cudem znajdzie się w Warszawie i nagle zaczną wyć syreny to zacznie szukać okopu, bo pomyśli, że zaraz Niemcy czołgami wjadą. Taka prawda. Nasza stolica jest naznaczona wojną nie tylko przez wydarzenia historyczne, ale również przez nazwę. #oswiadczenie #historia #polska #stolica #warszawa

Recenzja: Ptolemeusze i Rzym….

Recenzja: Ptolemeusze i Rzym. Przyjaźń czy zależność

Książka „Ptolemeusze i Rzym. Przyjaźń czy zależność” autorstwa Tomasza Grabowskiego to praca skupiająca się na gruntownej analizie i przedstawieniu stosunków politycznych pomiędzy tytułowymi państwami w latach 273-43 p.n.e. Książka została wydana przez Wydawnictwo Atryda.

Temat pozycji jest niezwykle ciekawy, gdyż do tej pory, nie pokuszono się na szerszą analizę relacji politycznych Rzym – Aleksandria na przestrzeni III do I wieku p.n.e. Jak wiemy umocnienie się pozycji Rzymu na półwyspie Apenińskim, zwłaszcza po porażce Pyrrusa w wojnie w Italii, na początku III wieku p.n.e., dało impuls do coraz bardziej aktywnej polityki Rzymian w basenie Morza Śródziemnomorskiego. Co ważne, w roku 273 p.n.e. król Egiptu, Ptolemeusz II pierwszy wysłał misję dyplomatyczną do Wiecznego Miasta, na którą Rzymianie później odpowiedzieli legacją do Aleksandrii. Nie znamy do końca motywów Ptolemeusza, ale nie wykluczonym jest, że porażka Pyrrusa była jednym z powodów decyzji o nawiązaniu wstępnych relacji z Rzymem.

Egipt rywalizujący z monarchią Seleucydów w Azji Mniejszej oraz Antygonidów w Macedonii i Kartaginą z pewnością szukał sojuszników. Rzym z racji na rosnącą potęgę i zwycięstwa w wojnach punickich był atrakcyjnym partnerem, który stopniowo, wraz z rosnącymi problemami wewnętrznymi w Egipcie, przyjął rolę patrona państwa znad Nilu.
Decydujący okres w relacjach między Rzymem a Aleksandrią nastąpił w I wieku p.n.e., kiedy to „walący się” ustrój republiki pozwolił wielu ambitnym rzymskim politykom aktywnie działać na scenie międzynarodowej. Sulla, Pompejusz Wielki czy Cezar skutecznie przyczynili się do dalszej wasalizacji Egiptu, na którego tron faraonowie byli mianowani przez Rzymian lub wspierani wojskowo w objęciu władzy.

Przechodząc do oceny treści, należy podkreślić że autor oparł się na naprawdę solidnym materiale bibliograficznym, który wylistował na końcu pozycji na 20 stronach. Książka rozpoczyna się od wstępu, w którym autor przedstawia powód wyboru tematyki oraz cezury czasowej. W rozdziale I historyk analizuje źródła antyczne oraz najważniejsze pojęcia związane z kwestią kooperacji, przyjaźni czy klienteli. Rozdział II skupia się na przedstawieniu stosunków politycznych Rzymu i Egiptu w latach 273-168 p.n.e., kiedy miały one charakter przyjacielski w formie amicitia. Rozdział III to już przedstawienie okresu 168 p.n.e. do końca II wieku p.n.e., kiedy Rzym przyjął rolę dominującą i objął Egipt swego rodzaju protektoratem. Rozdział IV skupia się na okresie od początku I wieku p.n.e. po 43 roku p.n.e., kiedy Egipt stał się przedmiotem gry politycznej w Rzymie, a poszczególni politycy rzymscy decydowali o losie faraonów. Rok 43 p.n.e. celowo został wybrany przez autora, jako koniec analizy relacji; wówczas to doszło do zawiązania II triumwiratu, który w dużej mierze zakończył, jakiekolwiek marzenia o powrocie do dawnego ustroju republikańskiego, a polityka Oktawiana oraz Marka Antoniusza nie miały już nic wspólnego z wcześniejszymi działaniami Rzymu, jako podmiotu państwowego. Koniec książki to oczywiście zakończenie, w którym autor podsumowuje swoje przemyślenia; oraz zestawienie kolejnych władców ptolemejskich w Egipcie oraz zamieszczenie drzewa genealogicznego dynastii.

Oceniając utwór należy przede wszystkim docenić niezwykle interesującą treść, solidny materiał badawczy autora oraz ładne wydanie książki. Co więcej, przypisy zostały umieszczone na dole stron, co zawsze ułatwia Czytelnikowi zapoznanie się z dodatkowymi informacjami. Osobiście zabrakło mi, dla urozmaicenia treści, mapki poglądowej omawianego obszaru basenu Morza Śródziemnego lub ilustracji, które z pewnością świetnie by wzbogaciły wydanie.
Podsumowując, książka jest jak najbardziej godna polecenia.

Recenzja: Ptolemeusze i Rzym. Przyjaźń czy zależność

#rzym #antycznyrzym #imperiumromanum #historia #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #listaimperiumromanum #ciekawostkihistoryczne #ancientrome #wojsko #europa #swiat #militaria #venividivici #qualitycontent #archeologia #recenzja #ksiazki