Bardzo mnie wkurza to, że co…

Bardzo mnie wkurza to, że co roku wykop zmienia się w siedlisko ekspertów historycznych i piszą długie wypowiedzi o tym, że powstanie było ch#*owe.

Zginęło 200 tysięcy ludzi i uczcijmy ich pamięć, a nie wypisujemy niepotrzebne monologi.
#historia #powstaniewarszawskie

Wśród głupich pytań o to czy…

Wśród głupich pytań o to czy jak się stanie na szynach, to pojedzie się jak tramwaj albo dokąd tupta nocą jeż – istnieje matka wszystkich głupich pytań

Zanim zastanowisz się jakie to może być pytanie, przyjrzyj się swojemu życiu. Przyjrzyj się lipcowi 2020.
Rodzina, przyjaciele.
Wakacje, wypady nad morze, wycieczki rowerowe, spotkania w knajpkach.
Być może wymarzona praca.
Zabawa z dziećmi, jakiś plac zabaw, układanie klocków.
Imprezy ze znajomymi, jakiś sport, książki, gry, cokolwiek co lubisz robić.
Wolny czas dla Ciebie i Twoich bliskich.
Wolność, swoboda, codzienność, normalność…

A teraz zamknij oczy i wyobraź sobie lipiec 1939.
Tacy sami ludzie, takie same marzenia, taki sam czas. Widzisz ich? Widzisz tam siebie?

A teraz szybko otwórz i znowu zamknij oczy – tego wszystkiego nie ma.
Pół rodziny nie żyje, przyjaciele gdzieś zniknęli, nie wiesz co się z nimi dzieje.
Twój świat przestał istnieć, z dnia na dzień pojawił się inny.
Na ulicach terror i codzienne zabójstwa, codzienne łapanki i wywózki.
Rasa panów gardzącą Tobą.
Wszech ogarniająca rozpacz i ból.
Ale żyjesz dalej, choć jedynym jego sensem jest teraz egzystencja, przetrwanie. Codziennie poniżany, codziennie wkurwiony przechodzisz obok uśmiechniętych oprawców i zniszczonych uciemiężonych zniewolonych, tych którzy zostali i którym zabrano wszystko. Tak jak Tobie. Nie ma nadziei, nie ma nic.

I tak przez pięć lat.

Otwórz oczy. Rozejrzyj się dookoła. Przesuń dłoń przed oczami, tak jak robi to magik przed dziećmi i jeszcze raz wyobraź sobie, że to wszystko zniknęło.
Zniknęło dawno.
Zniknęły budynki.
Zniknęły przedmioty.
Zniknęli ludzie…
Zniknęła pani ze sklepu
Zniknął sąsiad z rodziną
Zniknął kolega z pracy czy szkoły
Zniknęła Mama, Tata, Syn, Córka, Mąż, Żona, Brat, Siostra, Dziadek, Babcia, Wnuk, Wnuczka…

Nie ma. Nie ma. Nie ma.

Zniknęli 1750 dni temu.
Tysiąc siedemset pięćdziesiąt pieprzonych dni bez tego Twojego świata.
Tego świata, który zastąpiło piekło na ziemi

Czujesz to co w Tobie siedzi?
Czujesz ten wkurw?
Ten ból, żal i gniew narastający od 250 tygodni?
Czujesz to choć w 1% ?

No to już wiesz, jakie pytanie jest matką wszystkich głupich pytań.
Brzmi „po co oni walczyli?”

via ZelaznaLogika

#powstaniewarszawskie #historia #takaprawda

Dla chcących zgłębiać temat…

Dla chcących zgłębiać temat Powstania Warszawskiego proponuje książkę „Kto wydał wyrok na miasto? Plany operacyjne ZWZ AK (1940-1944) i sposoby ich realizacji” (uwaga „cegła” ponag 800 stron ale warto przeczytać)

Dzieło wybitne i monumentalne. Lektura obowiązkowa dla każdego zainteresowanego tematem powstania, aczkolwiek nie dla każdego będzie to lektura przyjemna.

Znacząca część książki to analiza planów operacyjnych któe tworzone były od 1940 roku. Bardzo zajmującą lekturą jest śledzenie ich ewolucji, oparcia w sytuacji polityczno-wojskowej a następnie odejście od tych uwarunkowań w miarę zbliżania się momentu wybuchu powstania.

Absolutnie szokujące są rozdziały dotyczące przebiegu powstania i analizujące sposób dowodzenia i podejmowane decyzje, bezwzględnie obnażone zostały krytyczne – moim zdaniem – braki w uzbrojeniu.

Na szczególną uwagę zasługuje również mnogość materiałów źródłowych do których dotarł autor a także sposób formułowania ocen: wyważony, ostrożny, bazujący na faktach a nie emocjach.

We wstrząsający sposób obnaża myślenie życzeniowe zarówno KG AK jak i niektórych przedstawicieli rządu emigracyjnego.
Znacząca część książki to analiza planów operacyjnych któe tworzone były od 1940 roku. Bardzo zajmującą lekturą jest śledzenie ich ewolucji, oparcia w sytuacji polityczno-wojskowej a następnie odejście od tych uwarunkowań w miarę zbliżania się momentu wybuchu powstania.

Znalazłem głos rozsądku spójny z wymową książki; to głos Andrzeja Wajdy:

Sędzia mówi do księdza Robaka: „Szabli nam nie zabraknie, szlachta na koń wsiądzie/ Ja z synowcem na czele i – jakoś to będzie”. Robiłem już film KANAŁ, który był dokładnie o tym: zrobimy powstanie, siądziemy na koń, a potem jakoś to będzie..”

Podzielę się jeszcze paroma istotnymi cytatami:
s.71 (e-book) o priorytetach:
„…..Warto także pamiętać, że pokolenie walczące o niepodległość (a jego trzon stanowili oficerowie sztabowi II RP) uważało, iż właśnie ta wartość była najważniejsza i dla niej należało poświęcić wszystko. Dlatego przynajmniej dla części z nich nie liczyły się ofiary ludzkie i materialne ponoszone w walce, tylko sama walka. W ich myśleniu mniejszą rolę odgrywało przeświadczenie, że podstawową powinnością wojska jest obrona substancji narodowej, dominowało natomiast przekonanie, iż w walce o uzyskanie niepodległości nieważne są straty i należy ją podjąć w imię honoru, nawet nie mając szans zwycięstwa. Tak właśnie ujął to w słynnym wystąpieniu 5 maja 1939 roku minister Józef Beck. Podobne stanowisko wyraźnie przebijało także z tekstu Pierwszej Brygady, tyle tylko, że tam mowa jest o „rzucaniu na stos” własnego życia, a nie życia osób niezaangażowanych i przypadkowych…”

s. 162: o niemieckiej ocenie sytuacji:
„….Niemcy stosunkowo dobrze orientowali się w przygotowaniach AK do powstania.. …W opracowaniu datowanym na 1 lipca 1944 roku.. …podpisanym przez gen. Reinhardta Gehlena.. ..pisano w podsumowaniu, „W ocenie wartości bojowej i możliwości oporu różnych polskich organizacji należy się jednak wystrzegać ich przeceniania. W ocenie planów powstańczych trzeba mieć na uwadze, iż polski charakter skłania do znacznego przeceniania istniejących możliwości politycznych i wojskowych. Jednakże w razie realizacji choćby częściowej tych planów trzeba brać uwagę możliwość perfidnego sabotażu, wymierzonego przede wszystkim przeciwko naszym liniom komunikacyjnym i zaopatrzeniu”…”

s. 180: o polskiej ślepocie:
„……Zarówno przyczyny polityczne, jak i strategiczne spowodowały, że zapotrzebowanie na uzbrojenie i sprzęt dla AK nigdy nie zostało przez aliantów zachodnich zrealizowane…. ..W sumie w latach 1941–1944 …..Łączna wartość zrzuconego w Polsce sprzętu i pieniędzy odpowiadała dwudniowym wydatkom brytyjskim ponoszonym w okresie całej wojny. Świadczy to najdobitniej, jakie rzeczywiste miejsce zajmowała Polska w strategii Zachodu, zwłaszcza Wielkiej Brytanii w latach drugiej wojny światowej….”

s. 221: sedno różnicy między realem a polskimi mrzonkami:
„….Na początku 1942 roku najlepszy okres w stosunkach polsko-brytyjskich należał już do przeszłości. Od 22 czerwca 1941 roku na czoło wśród europejskich sojuszników Wielkiej Brytanii zaczął wysuwać się Związek Sowiecki, gdyż to on dźwigał główny ciężar wojny z III Rzeszą. Polska była już dla władz brytyjskich partnerem mniej pożądanym, stawała się natomiast uciążliwym petentem z pretensjami do odgrywania czołowej roli w Europie, nieposiadającym jednocześnie żadnych aktywów uzasadniających te aspiracje. Churchilla niepokoiły stale pogarszające się stosunki polsko-sowieckie. Było to spowodowane coraz mniej skrywanymi dążeniami Stalina do uzyskania uznania przez sojuszników zachodniej granicy ZSRR z 1941 roku, czyli – w pierwszym etapie – aneksji Estonii, Łotwy oraz Litwy. Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Anthony Eden po powrocie z Moskwy już w styczniu 1942 roku opowiadał się za zrealizowaniem żądań sowieckiego dyktatora i przekonał Churchilla do tej koncepcji..
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/295944/kto-wydal-wyrok-na-miasto-plany-operacyjne-zwz-ak-1940-1944-i-sposoby-ich-realizacji#opinia53085638
#ksiazki #literatura #historia #ciekawostkihistoryczne #warszawa #powstaniewarszawskie #wojskopolskie

Poniższy cytat powinni…

Poniższy cytat powinni wypisać na czole wszystkim dowódcom AK którzy przyczynili się do wywołania tego szaleństwa.

#powstaniewarszawskie #historia #2ws #drugawojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #iiwojnaswiatowa

Powstańcy są…

Powstańcy są współodpowiedzialni zniszczenia Warszawy i masakry ludności cywilnej i osoby odpowiedziale za jego zorganizowanie powinny za to trafić na śmietnik historii zamiast być czczeni jak bohaterowie, change my mind.

#powstaniewarszawskie #2wojnaswiatowa #iiwojnaswiatowa #neuropa #4konserwy #historia #polska #martyrologia

Właśnie wstałem i wyjeżdżam…

Właśnie wstałem i wyjeżdżam dziś z miasta bo nie mam ochoty słuchać syren, oglądać jakichś teatrzyków i słuchać w radiu i telewizji gadania o powstaniu warszawskim. Nikt nie odmawia powstańcom szacunku ale ogromnie mierzi mnie robienie z tego wydarzenia jakiegoś bohaterskiego czynu który miał szanse na powodzenie. Nie było żadnej szansy. Dodatkowo w dalszym ciągu, co roku powtarza się kłamstwa historyczne jakoby wojska ZSRR stały za Wisłą i się przyglądali temu jak giną Polacy i czekali aż Niemcy ich wymordują. Każdy szanujący się historyk potwierdzi z dostępnych dokumentów i zdjęć że w czasie powstania nie było ani jednego oddziału Armii Czerwonej a jedynie kilka pojazdów tejże. Faktycznie dziwne że Sowieci nie byli na tyle głupi by dwoma czołgami wjechać do okupowanego miasta, tak jak powstańcy z jednym pistoletem szli na kilkuset uzbrojonych Niemców. Do tego wydarzenia, które spowodowało śmierć setek tysięcy ludzi oraz kompletne zniszczenie Warszawy podchodzi się bezrefleksyjnie. Jak to mawiali powstańcy, nawet jeśli zginiemy to co z tego, przecież pójdziemy do nieba. No dobra, a teraz odpalajcie race, syreny, dzwony, śpiewajcie piosenki i jutro wracam do normalnej rzeczywistości.
#bekazprawakow #bekazpisu #historia

powstańców pozbawionych broni…

powstańców pozbawionych broni należy uzbroić po zęby w „siekiery łomy i kilofy

Antoni Chruściel „Monter”

Powstanie Warszawskie było tragedią młodych ludzi którym po latach prześladowań i łapanek obiecano szybką i łatwą zemstę na Niemcach i „trzy dni strzelania”. Dowództwo naraziło na niewyobrażalne cierpienia ludność cywilną od degeneratów z RONA i Dirlewangera po nieustannie bombardowania. Dziś zamiast miejscami festyniarskiej formy obchodów powinno się pochylić i zastanowić nad losem tych wszystkich okłamanych żołnierzy i cywili wplątanych w to szaleństwo kilku ludzi.

Jeśli ktoś uważa że mimo wszystko „było warto” i chce uzasadniać mi to jakimś romantycznym bełkotem to zapraszam na:

www.powstanie.pl

#powstaniewarszawskie #historia #takaprawda