ODKRYTE RZYMSKIE MONETY W…

ODKRYTE RZYMSKIE MONETY W YORKSHIRE DOWIODŁY ISTNIENIA OŚRODKA

W Yorkshire (północna Anglia) natrafiono na jeden z najwcześniej założonych rzymskich ośrodków, jaki kiedykolwiek odnaleziono w tym hrabstwie. Jak się okazuje o miejscu tym wiedziano od dłuższego czasu, jednak archeolodzy celowo ukrywali informację, aby nielegalni poszukiwacze nie zakłócili prac.

Pierwszym sygnałem, jakoby w tym miejscu znajdował się ważny punkt wykopaliskowy, było wydobycie trzy lata temu przez poszukiwaczy skarbów-amatorów srebrnych rzymskich monet, liczących sobie około 2000 lat. W sumie natrafiono na 18 monet. Odkrycie pozostawiono w tajemnicy, do momentu aż otrzymano środki na wykopaliska i naukowcy mogli rozpocząć dalszą eksplorację miejsca.

Jak się okazuje wszystkie monety datowane są na czasy rządów Wespazjana (69-79 n.e.). Wówczas to Rzymianie pomaszerowali dalej na północ Brytanii i założyli wspomniany ośrodek. Badacze odkryli między innymi groby, w których znajdowały się szczątki dziecięce z biżuterią (m.in. odkryto broszkę do płaszcza).

Jak twierdzą naukowcy dotychczas udało się natrafić na tego typu ośrodki w Yorkshire, datowane na III-IV wiek n.e. Tym samym najnowsze odkrycie jest najstarszym w hrabstwie.

Odkryte rzymskie monety w Yorkshire dowiodły istnienia ośrodka

#archeologia #imperiumromanum #historia #liganauki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #rzym
————————————————————————————–
Podobają Ci się treści? Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Dotacje

Bitwa pod Drepanum (249…

Bitwa pod Drepanum (249 p.n.e.)

Bitwa pod Drepanum (249 p.n.e.) było to starcie na morzu pomiędzy Kartaginą a Rzymem w I wojnie punickiej. Był to jedyny przypadek pogromu Rzymian na morzu w czasie wojen punickich.

Link do znaleziska: https://www.wykop.pl/link/4504821/bitwa-pod-drepanum-249-p-n-e/

Coś fajnego nam umyka? Poinformuj mnie @botpoziomu
Jeżeli chcesz obserwować osobny tag dla tych wpisów, obserwuj: #botpoziomu

Ten wpis to inicjatywa podnoszenia poziomu na wykopie przez wołanie do znalezisk o merytorycznych treściach. Jest nas już ponad 200 osób. Zeby dolaczyc nalezy kliknac na ten link https://mirkolisty.pvu.pl/list/1UH8sCyT1AtCCdXr nastepnie zalogowac sie swoim kontem wykop.pl i kliknac dolacz w tej grupie. Przepraszam jak troche wymagajace nie my to wymyslalismy 🙁

#gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #historia #nauka #liganauki #ciekawostkihistoryczne #starozytnosc #imperiumromanum

Jak historia to historia, nie…

Jak historia to historia, nie będzie cały czas surowo tylko o Kaczyńskim. Robert Krasowski o miałkości Tuska i rządzeniu zastąpionym niewolnictwem sondaży:

Zanim Tusk wziął władzę, techniki społecznej manipulacji były już dobrze znane polskiej polityce i miały w niej ważne miejsce. Ale jako instrument wygrywania wyborów, wychodzenia z politycznego kryzysu czy reperowania nadszarpniętego wizerunku. Natomiast Tusk tych narzędzi użył jako głównej metody rządzenia. Poza wysiłkiem administracyjnym energia premiera koncentrowała się na manipulowaniu społecznymi emocjami. Różnie się udawało, raz lepiej, raz gorzej, ale ważniejsza była przyjęta metoda. Gdy pojawiał się problem, ekipa Tuska słyszała od szefa pytanie: „Czym to przykryć?”. W ten sposób rodziły się pomysły, czym nakarmić społeczną uwagę. Mogła to być zapowiedź kastracji pedofilów albo wyprawa premiera do Afganistanu. Z początku takie gry wydawały się nie tyle cynizmem, co dziwactwem. Wywracały wyobrażania na temat polityki, wiarę w mądrość demosu i w powagę władzy. Jednak po latach stało się jasne, że Tusk poznał demos i władzę dużo lepiej niż jego krytycy. Okazało się, że polityka od wieków się nie zmieniła. Jeśli władza nie musi, nie opiekuje się masami, lecz nimi manipuluje. Dla Tuska, podobnie jak dla Kaczyńskiego, manipulacja społeczną świadomością była zawsze pierwszym odruchem. Natomiast realia – czyli instytucje, warunki życia, społeczne praktyki – mało ich obchodziły. Tusk uważał, że państwo jest zbyt słabe, aby próbować rzeźbić rzeczywistość, więc o niej nawet nie myślał. Kaczyński postępował inaczej, sporo o rzeczywistości myślał, ale w trybie publicystycznym, tworząc na jej temat kolejne teorie, natomiast jako polityk nigdy się z nią nie mierzył. Obaj wyłącznym polem swej aktywności uczynili społeczne emocje.

(…) Największą zręcznością wykazał się w organizowaniu własnego zaplecza. Jako lider partii i rządu miał sytuację trudniejszą, niż miał Kaczyński. Brakowało mu jego charyzmy i wyjątkowości, przez długie lata szefem Platformy równie dobrze mógł być Olechowski, Piskorski, Gilowska czy Rokita. Wypracowanie pozycji, jaką miał Kaczyński, wymagało więcej wysiłku, więcej bezwzględności i więcej zręczności. Również dlatego, że centrowy wyborca Platformy miał – jak powszechnie mówiono – inną wrażliwość. Miał nie tolerować despotycznych jednostek. Miał się brzydzić czystek, w których się wyrzuca najzdolniejszych ludzi. Miał się burzyć, gdy państwo się obsadza miernymi kadrami. Poprzedni gospodarze politycznego centrum – Mazowiecki, Geremek, Kwaśniewski – mieli pewność, że takie praktyki byłyby politycznym samobójstwem. Nawet Miller, który łamał wiele reguł, nie odważył się wyrzucić Oleksego, Borowskiego czy Cimoszewicza. Albo odesłać ich na ławkę rezerwowych, a państwo obsadzić drugim garniturem. Tymczasem Tusk się odważył. Poszedł za swoją intuicją, bo rozumiał, że masy są masami, wszystko jedno, czy są prawicowe, centrowe, czy lewicowe. Zlekceważył wyobrażenia na temat centrowego elektoratu, bo uznał je za wymysł elit. Projekcję własnej wrażliwości na masy.

pokaż spoiler Robert Krasowski, „Czas Kaczyńskiego. Polityka jako wieczny konflikt”, Warszawa 2016

#historiapolitycznaiiirp

#historia #polityka #4konserwy #neuropa #tusk #pr #ksiazki

BITWA POD DREPANUM (249…

BITWA POD DREPANUM (249 P.N.E.)

Bitwa pod Drepanum (249 p.n.e.) było to starcie na morzu pomiędzy Kartaginą a Rzymem w I wojnie punickiej. Był to jedyny przypadek pogromu Rzymian na morzu w czasie wojen punickich.

(więcej w nowym artykule)

https://www.wykop.pl/link/4504821/bitwa-pod-drepanum-249-p-n-e/

#archeologia #imperiumromanum #historia #liganauki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #rzym

Porozumienie Sierpniowe…

Porozumienie Sierpniowe 2018

I cyk tańsze paliwo dla członków NSZZ „Solidarność” na stacjach LOTOS Porozumienie podpisane Piotr Duda i Grupa LOTOS
#heheszki

pokaż spoiler rechot z #historia

#neuropa #4konserwy

Matka żegna syna, który…

Matka żegna syna, który niebawem dołączy do partyzantów, ZSSR 1942 rok.

„M. Nikolaevna, a Russian member of a kolkhoz (collective farm), bids goodbye to her son Ivan before he joins the partisans. Pskov, Soviet Union. March 1942”

#starszezwoje – tag ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

#historia #ciekawostkihistoryczne #fotohistoria #gruparatowaniapoziomu #iiwojnaswiatowa #myrmekochoria #danielmagical

@myrmekochoria

Matka żegna syna, który…

Matka żegna syna, który niebawem dołączy do partyzantów, ZSSR 1942 rok.

„M. Nikolaevna, a Russian member of a kolkhoz (collective farm), bids goodbye to her son Ivan before he joins the partisans. Pskov, Soviet Union. March 1942”

#starszezwoje – tag ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

#historia #ciekawostkihistoryczne #fotohistoria #gruparatowaniapoziomu #iiwojnaswiatowa #myrmekochoria

Zabici ”faszyści” w…

Zabici ”faszyści” w Madrycie, 22 lipca 1936 r. Dzisiaj bez koloru (bo jak zwykle nie mam), ale za to długo i ciekawie. Bierzcie kawę. [A]

Kiedy zaczęła się wojna domowa w Hiszpanii, rozpoczął się też terror. Czerwony – a chwilę później biały. O tym drugim będzie osobny wpis.

Jednym z mitów dotyczących tej sprawy jest to, że był on oddolny i nieplanowany przez władze, co jest całkowitą nieprawdą. W czasie wojny domowej czerwony terror pochłonął minimum 61 tysięcy ofiar (nie wliczając porachunków po stronie Republiki), bo tyle ustalono z imienia i nazwiska, a podaje się też liczbę 85 tys. I trwał on do ostatnich dni wojny.

Głównymi sprawcami mordów byli przede wszystkim anarchiści i komuniści. Później powstały specjalne komanda śmierci, zasilone członkami NKWD którzy przeprowadzali egzekucje.
Mordowali księży, zakonników i siostry zakonne, właścicieli ziemskich, jeńców i polityków. Wśród kleru liczba ofiar sięgnęła blisko 7 tysięcy (w tym 11 biskupów), plus 2 tys. ofiar innych wyznań. W Toledo zamordowano 283 z 600 duchownych, w Barbastro – 123 ze 140, w Lleidzie – 270 z 410. Nie brakowało też ofiar wśród zwykłych cywilów – znany jest przypadek zamordowania Roma za posiadanie różańca. Nawet dość lewicujący historyk Hugh Thomas skomentował to krótko: ”Nigdy w historii Europy, a może nawet świata, nie było takiej nienawiści do religii”.

Wielkim pechem było być żołnierzem Armii Narodowej i dostać się do niewoli w pierwszych dniach wojny – jeńców mordowano najczęściej od razu. Tak było w miastach, gdzie przewrót się nie udał i konspiratorów najczęściej rozstrzelano bez sądu – w Madrycie, Barcelonie, Maladze zamordowano około 6-8 tysięcy ludzi. Falangiści byli mordowani od pierwszego dnia wojny – w Madrycie i okolicach zamordowano ich ok. 800, a często wystarczył tylko donos, że ktoś kiedyś był na marszu prawicowym. Po pierwszych żywiołowych masakrach nastąpiły planowe czystki wśród więźniów. Tak było w Kartagenie, gdzie na statkach zamknięto schwytanych spiskowców, a następnie rozstrzelano na morzu – zginęło 220 osób. W Madrycie od jesieni 1936 r. działały komanda porywające i mordujące ”faszystów” w tunelach śmierci Usera. Podobny los spotkał ”pasażerów” dwóch pociągów śmierci, wymordowanych przez anarchistów – zginęło ponad 200 osób. Wszyscy znają sprawę zamordowania poety Federico Lorci, ale mało kto wie, że i republikanie zamordowali ”innego Lorcę” – Jose Marię Hinojosę – podczas czystki w madryckim więzieniu w sierpniu 1936 r., zginął wtedy też brat de Rivery i wielu wybitnych polityków.
Najbardziej znanym przykładem odgórnie zleconej masakry, była masakra w Paracuellos, kiedy władze republikańskie ”oczyściły” więzienia i wymordowały więźniów politycznych jesienią 1936 r., zabijając m.in. przywódcę Falangi, Jose Antonio Primo de Riverę. Więźniów wyciągano nocą i rozstrzeliwano w dolinie Jaramy, grzebiąc ich w masowych grobach. Wymordowano wówczas od 8 do 12 tys. ludzi.

Często w przypadku niemożności zabicia samych ”faszystów”, republikanie mordowali ich rodziny. Tak było w przypadku synów pułkownika Moscardo, komendanta obrony Alcazaru.

Jak mordowano? Najlepiej podać przykład:

„(…) proboszcz z Navalmorales powiedział milicjantom, którzy przyszli go aresztować: „Chcę cierpieć za Chrystusa”. „Jeśli tak chcesz – odpowiedzieli – to umrzesz tak jak Chrystus”. Zdarli z niego ubranie i bezlitośnie wychłostali. Następnie przywiązali do pleców swej ofiary drewnianą belkę, napoili go octem i ukoronowali cierniowa koroną. „Mów bluźnierstwa, a przebaczymy ci” – powiedział dowódca milicji. „To ja wam przebaczam i błogosławię was” – odrzekł ksiądz. Milicjanci zaczęli się spierać, w jaki sposób powinni zabić księdza. Niektórzy chcieli go ukrzyżować, ale w końcu po prostu zastrzelili go tak, by był odwrócony w stronę tych, co go męczyli tak, aby mógł ich pobłogosławić”.

W Ciudad Real księdzu ucięto genitalia i wsadzono do ust. Księżom kazano kopać własne groby, w których zakopywano ich żywcem, zakonnice wyrzucano przez okna, czy do szybów kopalnianych. Czytałem też o jakiejś profesor, której wyłupiono oczy i ucięto język za to, że cały czas wzywała imię Chrystusa.

Jeden z milicjantów tak relacjonował zachowanie księży eskortowanych na egzekucję: „(…) Co za cholerni durnie! Nikt nie mógł zamknąć im mordy! Przez całą drogę śpiewali i wychwalali Chrystusa Króla. Jeden z nich padł trupem, gdy go walnęliśmy kolbą karabinu, to szczera prawda. Ale im bardziej biliśmy, tym głośniej śpiewali i wołali „Viva Cristo Rey”.”

Poza mordowaniem, notorycznie też gwałcono zakonnice. Znane są przypadki ciągnięcia ich za włosy po ulicy, zmuszanie katolików do połykania różańców, czy profanowania Hostii. W Hiszpanii zniszczono 2 tys. kościołów (w Barcelonie wszystkie 58), wiele przerobiono na amfiteatry, czy domy ludowe. Milicjanci wyciągali często z trumien szczątki świętych i duchownych i tańczyli z nimi, albo układali w pozycjach kopulacyjnych. W jednym z kościołów w Madrycie urządzili sobie mecz piłki nożnej, kiedy kopali czaszką jednego z pochowanych świętych. Spalono w Cuency całą bibliotekę katedralną – ponad 10 tys. unikatowych książek i woluminów. Republikanie – o czym oczywiście się nie mówi – przeprowadzali też terrorystyczne naloty na miasta, m.in. na Cabrę w 1938 r., zabijając i raniąc 300 osób. Jeńcami – o ile nie byli cudzoziemcami – nikt się nie przejmował i rozstrzeliwano ich zazwyczaj na miejscu.
Oczywistym jest też, że rozliczne były uwięzienia różnorakich ”wrogów ludu” i ”faszystów” w więzieniach i obozach koncentracyjnych. ”Cheka” – czyli bezpieka SIM – pracowała dzień i noc, wymuszając zeznania torturami, w których oprawców szkoliło NKWD. W więzieniach istniały tajne krematoria, w których palono zwłoki. Liczba uwięzionych jest szacowana na minimum 150 tysięcy. Warto dodać, że wojnę domową zakończył bunt w szeregach republikańskiej armii, która miała dość komunistycznego terroru.

Polski ”Ilustrowany Kuryer Codzienny” tak opisywał miejsce zbrodni wiosną 1939 r.:

”W koszarach nr. V. oddziałów szturmowych sprawozdawca sam był świadkiem takiej makabrycznej sceny. Na szczycie wysokiego muru leżały zwłoki 42 osób, przeważnie oficerów mundurach, albo księży w szatach duchownych. Zwłoki kobiet były całkowicie pozbawione okrycia. Wielkie plamy krwi pokrywały ziemię.”

Zostawiam to bez komentarza.

Chcesz więcej wpisów?
Wesprzyj II wojne w kolorach https://patronite.pl/WojnawKolorze

#ciekawostkihistoryczne #historia #bekazkatoli #bekazlewactwa #gruparatowaniapoziomu

Rafałowi Kalukinowi w…

Rafałowi Kalukinowi w najnowszej „Polityce” udało się chyba trafnie uchwycić sedno siły Kaczyńskiego, polityczne arcydzieło wrzucenia – tak przecież odległych od siebie jak Wałęsa i Kwaśniewski – wrogów do jednego worka za pomocą umiejętnego kształtowania języka:

[W II RP] wyróżniała się zwłaszcza propaganda endecka, która lansowała dwubiegunowy podział sceny politycznej. Po jednej stronie obóz narodowy, po drugiej – „konserwatywno-radykalno-socjalistyczno-ludowy podszyty masonerią i idący pod ramię z żydami i z Niemcami”. Skumulowanie rozproszonych dotąd wrogów w ramach jednej formacji nie było oczywiście takie proste. Wymagało teorii spiskowych oraz nienawistnej retoryki. Tak szkaradne monstrum kwalifikowało się do całościowej eliminacji. Gdy jednak faktycznie doszło do przesilenia, akurat to nie endecy okazali się jego beneficjentami.

Podobnej operacji na języku polityki dokonał w III RP Jarosław Kaczyński. Jego największym osiągnięciem i źródłem politycznej długowieczności jest ujednolicenie obrazu wroga. Wyciągnął wnioski z własnej klęski w latach 90. Tak dalece zaangażował się wtedy w osobistą wojnę z Lechem Wałęsą, iż siłą rzeczy – będąc zdeklarowanym antykomunistą – stał się cichym sojusznikiem Aleksandra Kwaśniewskiego w rozgrywce o prezydenturę. Za tę małostkowość wyborcy ukarali wtedy Kaczyńskiego odsunięciem.

Toteż gdy otrzymał drugą polityczną szansę, poprowadził rozgrywkę tak, aby symboliczny Wałęsa i symboliczny Kwaśniewski znaleźli się teraz w jednym wrogim obozie. Upchnął do niego historycznych przywódców Solidarności i formację postkomunistyczną, a także liberałów, niepisowskich konserwatystów, ludowców. Elity intelektualne i liderów społeczeństwa obywatelskiego („salon”, „łże-elity”) zbełtał w jednym kotle z elitami biznesu, dawnymi peerelowskimi służbami i mafią („układ”). Odtąd miejsce każdego, kto kwestionował ten podział, było tam, gdzie „kiedyś stało ZOMO”.

Perswazja Kaczyńskiego, choć na bakier z racjonalnością, okazała się sugestywna. Ale Hannah Arendt już dawno zauważyła, że masy nie pragną racjonalności, lecz spójności. Stąd skuteczność konstrukcji spiskowych. Język Kaczyńskiego naprawdę więc zmienił rzeczywistość. Sprawił, że Wałęsa pogodził się z Kwaśniewskim. Wymazał z politycznej mapy obszerne centrum. Trwale upolitycznił polski katolicyzm. Brutalność tego języka była zresztą kwestią wtórną. Używane przez Kaczyńskiego epitety trwale weszły do polszczyzny, choć prezes traktował je użytkowo. Stanowiły wartość służebną wobec totalizacji podziału.

( https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1761614,1,brutalny-jezyk-wladzy.read )

#historiapolitycznaiiirp

#polityka #neuropa #kaczynski #dobrazmiana #historia #jezykpolski #socjologia

Witam! Od dłuższego czasu…

Witam!

Od dłuższego czasu zastanawia mnie porównanie dzisiejszej walki politycznej do tej z czasów przedwojennych.

Otóż jak wiadomo, dzisiaj dwie główne siły polityczne to PO i PiS. Przed wojną była to sanacja i endecja.

Po przeanalizowaniu setek stron i długich przemyśleniach doszedłem do wniosku, że obie partie to:

PO = sanacja (mniej radykalna)
PiS = sanacja (bardziej radykalna)

Pisząc „radykalna” mam na myśli ich konserwatyzm. Jak wiadomo, każda z tych partii deklaruje się jako konserwatywna, tylko jedna jest mniej (PO), a druga bardziej (PiS).

Nie jestem pewny, czy można stwierdzić że w Polsce rządzą dwie sanacje, bo są przesłanki że PiS można podciągnąć pod endencje (albo odwrotnie?), dlatego chcę się zapytać jakie jest wasze zdanie na ten temat. W Polsce mamy dwie sanacje, endecje i sanacje, czy endecje i endecje?

#polityka #politologia #polska #4konserwy #neuropa #historia

KRZYWICA W ANTYCZNYM…

KRZYWICA W ANTYCZNYM RZYMIE?

Najnowsze badania naukowców pozwoliły jeszcze lepiej poznać stan zdrowia mieszkańców Imperium Rzymskiego. Tym razem badacze przeprowadzili analizę szczątek dziecięcych, pochowanych na różnych rzymskich cmentarzyskach Europy – od północnej Anglii po południową Hiszpanię.

W sumie w badaniu wykorzystano 2787 szkieletów z 18 różnych cmentarzy. Ku ich zaskoczeniu jedno na dwadzieścia zmarłych dzieci (żyjących pomiędzy I-VI wiekiem n.e.) posiadało ślady krzywicy i wyjątkowo słabe kości, co wynikało z braku odpowiedniej ilości witaminy D. Witamina ta wytwarza się w ciele, kiedy skóra jest wystawiona na działanie światła słonecznego. Pomaga m.in. w prawidłowej pracy układu pokarmowego i wchłanianiu się wapnia oraz fosforu do organizmu. Oba pierwiastki biorą udział w budowie kośćca, a brak odpowiedniej ilości witaminy D w organizmie prowadzi do osłabienia kości i deformacji.

Naukowcy sądzą, że północna Europa posiada znacznie słabsze światło słoneczne niż na południu, co może prowadzić do gorszego absorbowania witaminy D. Co więcej, rodzice chronili dzieci przed chłodem, głównie trzymając je w domostwach, w związku z czym mniej promieni słonecznych działało na skórę.

Dla porównania dzieci żyjące w obrębie Morza Śródziemnego częściej przebywały na dworze i na silniejszym słońcu, w związku z czym miały silniejszy kościec. Z drugiej strony, dzieci żyjące w większych ośrodkach rzymskich, gdzie występowały kamienice czynszowe i ciasne ulice. Przykładem są kości dzieci odkryte w Ostii.

Zniekształcenia w kościach dzieci dostrzegał już grecki filozof i lekarz – Soranus z Efezu- z I-II wieku n.e. Jak zauważył, na znacznie większe problemy zdrowotne narzekały niemowlęta w Rzymie niżeli Grecji.

Krzywica w antycznym Rzymie?

#archeologia #imperiumromanum #historia #liganauki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #rzym
————————————————————————————–
Podobają Ci się treści? Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Dotacje

Wykopiecie? :) Co groziło za…

Wykopiecie? 🙂

Co groziło za obrazę króla w Rzeczypospolitej Obojga Narodów? – W państwie polsko-litewskim szlachta mogła zgodnie z prawem zbuntować się przeciw królowi i swobodnie go krytykować. Mimo to w historii Rzeczypospolitej nie brakuje głośnych spraw o obrazę majestatu, które kończyły się skazaniem wpływowych magnatów nawet na śmierć.

Na zdjęciu repliki polskich insygniów koronacyjnych (fot. Gryffindor, CC BY-SA 3.0).

#polska #historia #ciekawostki #liganauki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #mikroreklama

Okładka żydowskiej…

Okładka żydowskiej socjalistycznej gazety młodzieżowej Yungt Shtimme (Głos młodzieży), wydanej w warszawskim getcie, ok. 1940. W dolnym tekście czytamy: „Faszyzm musi zostać zmiażdżony”.
Źródło

#historiajednejfotografii #historia #antifa #antyfaszyzm #zydzi #socjalizm #warszawa #faszyzm #iiwojnaswiatowa #getto

#kociochpyta #historia…

#kociochpyta #historia #polska #pilsudski #iiwojnaswiatowa #wojna

Mam pytanie do jakiegoś znawcy tematu.
Ciołkowski twierdzi w tym wykładzie, że w 1926 siły lotnicze WP liczyły 2500 samolotów, we wrześniu ’39 – 400 samolotów. Tej ostatniej liczby jestem pewny, mam wątpliwości co do pierwszej. Czy faktycznie Polska przed zamachem majowym miała tak ogromne siły lotnicze? Jeśli tak, to faktycznie rządy Piłsudskiego wyglądają jak agentura obcych mocarstw.